Nowy numer 20/2018 Archiwum

Misjonarze ze starówki

Ubecy dwukrotnie spalili kościół, który prowadzili oblaci, aby rozbić gromadzącą się wokół nich wspólnotę. Jednak ludzie wtedy jeszcze chętniej przychodzili do zakonników.

W parafii pw. Przemienienia Pańskiego 14 lutego rozpoczną się uroczystości upamiętniające 70-lecie przybycia ojców Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej na ziemię iławską.

– Choć dokumenty historyczne nie są tutaj precyzyjne, to jednak z dużą pewnością możemy powiedzieć, że na przełomie lutego i marca 1948 r. przybył tu pierwszy z nas, o. Mieczysław Niepiekło OMI – mówi o. Robert Wawrzeniecki OMI, przełożony iławskiej wspólnoty. Ojciec Mieczysław rozpoczął tworzenie duszpasterstwa rzymskokatolickiego przy tzw. białym kościele, dziś parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Jego podstawową misją było odbudowanie zniszczonego po wojnie kościoła, zorganizowanie duszpasterstwa młodzieży oraz budowa przy kościele domu zakonnego. Zadanie nie było proste, gdyż ówczesne władze PRL walczyły Kościołem. – Budowa świątyni zintegrowała ludzi, którzy przybyli do Iławy po zakończeniu wojny z różnych zakątków Polski. Ukształtowała się wspólnota parafialna – wspomina o. Robert. W integracji tej społeczności oblaci odegrali ogromną rolą. – Nie było to jednak na rękę Urzędowi Bezpieczeństwa, zwłaszcza że wspólnota ta rodziła się wokół Boga. Jak w tamtych czasach często bywało, „nieznani sprawcy” podpalili kościół, z nadzieją, że ludzie się rozejdą – opowiada przełożony. – Akcja przyniosła zupełnie odwrotny skutek – do odbudowy spalonego kościoła stawiło się jeszcze więcej osób. Gdy za jakiś czas ubecy znów podpalili kościół, parafianie ponownie tłumnie przychodzili go odbudowywać. Kronika parafialna wspomina olbrzymie zaangażowanie i przykład o. Niepiekły. To jego postawa zadecydowała również o tym, że mieszkańcy pozostali blisko kościoła. Na kartach kroniki możemy przeczytać m.in. o tym, jak z narażeniem życia wynosił z płonącego kościoła Najświętszy Sakrament, a w czasie odbudowy często można go było zobaczyć na rusztowaniach, gdzie pracował jako pomocnik murarza lub cieśli. Alicja Czwarnóg, jedna z uczennic powstałej dopiero szkoły, tak opisuje pierwsze lata tworzenia wspólnoty wiernych: „W październiku ruszyła polska szkoła. Nie była ona duża. (...) Natomiast wraz ze szkołą powstała parafia rzymskokatolicka. Jej organizatorem był ojciec Mieczysław Niepiekło ze Zgromadzenia Księży Oblatów”. W roku 1952 oblaci przenieśli się do znajdującej się na miejskiej starówce świątyni pw. Przemienienia Pańskiego, tzw. czerwonego kościoła. Pierwszym przełożonym nowej rezydencji i rektorem świątyni zostaje o. Mieczysław Ptak OMI. W nowym miejscu praca wcale nie była łatwiejsza. Wszystko trzeba było tworzyć od podstaw, stary gotycki kościół po II wojnie światowej był również bardzo zniszczony. Choć oblaci mieszkali przy kościele pw. Przemienienia Pańskiego od 1952 r., dopiero w roku 1963 został erygowany dom zakonny. Pierwszym przełożonym został o. Mikołaj Hentrich OMI, a dom przyjął taką samą nazwę jak parafia. Kolejną ważną datą był 4 marca 1975 r., kiedy to bp Józef Drzazga utworzył przy kościele ojców oblatów drugą w mieście parafię, którą z powodzeniem prowadzą oni do dziś. – Musimy pamiętać, że prowadzenie parafii jest jakby tylko dodatkową naszą posługą, ale równie ważną – zauważa o. Robert. – Pierwszym bowiem zadaniem oblatów jest głoszenie misji i rekolekcji, dodatkowo od czasu upadku komunizmu prowadzimy również w Iławie duszpasterstwo w więzieniu. Tegoroczne obchody 70-lecia mają kilka wymiarów, będą m.in. połączone z rekolekcjami wielkopostnymi. – Program jest również związany z peregrynacją relikwii Krzyża Świętego ze Świętego Krzyża, która odbywa się przed 100-leciem prowincji, i właśnie od Środy Popielcowej 14 lutego do 18 lutego będą one u nas – objaśnia o. Wawrzeniecki. Centralnym punktem obchodów będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa elbląskiego Jacka Jezierskiego, która zostanie odprawiona 17 lutego. Ponadto w ramach jubileuszu odbędzie się spotkanie osób konsekrowanych diecezji elbląskiej. – Z racji bliskiego położenia i współpracy z zakonnikami i siostrami z diecezji toruńskiej zaprosiliśmy także osoby z tego regionu. Więc można powiedzieć, że będzie to spotkanie ponaddiecezjalne – uśmiecha się o. Robert.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma