Nowy numer 50/2018 Archiwum

Jestem Jego dzieckiem

Wystarczy, by ktoś zauważył, że są ludzie, którzy żyją wiarą i się nią cieszą.

Rekolekcje o wierze w parafii św. Józefa Robotnika w Elblągu odbyły się w ubiegłym roku. Później nadszedł czas na Seminarium Odnowy Wiary i zawiązanie wspólnoty Domownicy Boga. – Najpiękniejsze jest to, że wspólnie modlimy się i uwielbiamy Boga – opowiada pani Barbara.

Każda wspólnota Domowników Boga przyjmuje tytuł parafii, przy której powstała. W przypadku grupy elbląskiej brzmi on Domownicy św. Józefa. – Czcimy naszego patrona codziennie. Ja również jestem rzemieślnikiem, budowałem ten kościół od podstaw. Mam dobrego patrona, bo 1 maja są też moje urodziny – chwali się pan Hieronim. Modlitewna grupa spotyka się regularnie – raz w tygodniu, w czwartek. Najpierw trwają na adoracji Najświętszego Sakramentu, później uczestniczą w Eucharystii i w spotkaniu wspólnotowym. Czas ma każdy. Wystarczy tylko nauczyć się go wygospodarować. Wierzą, że dzięki tej wspólnocie ożyje cała parafia. A stanie się tak, gdy inni zobaczą, że oni sami żyją i cieszą się wiarą. Pomoże w tym z pewnością kolejny etap formacyjny, który Domownicy św. Józefa rozpoczęli 1 maja, czyli w dniu odpustu parafialnego. Wyrazem tego było przyjęcie w czasie Sumy odpustowej Pisma Świętego i obrazu św. Józefa. Pan Hieronim przyznaje, że wspólnota go nie zmieniła, ale już zauważył, że modlitwa ma wpływ na osoby, które obserwują wspólnotę z zewnątrz. – Ja wierzę od dziecka. Wiarę przekazali mi rodzice. Później bywało różnie, człowiek to się oddalał od Boga, to się do Niego przybliżał. Będąc w szkole czy też w wojsku, nie zawsze mogłem utrzymywać bliską więź z Bogiem – tak w życiu bywało. Ale widzę, że są osoby ochrzczone, które teraz poczuły pragnienie, żeby być bliżej Boga i odnowiły swoją wiarę – przyznaje mężczyzna. Panią Teresę cieszy, że jej mąż w ciągu ostatnich kilku miesięcy pogłębił relację z Bogiem. Wspólnie modlą się, a kiedy zdarzyło się, że ona zachorowała i w niedzielę nie mogła uczestniczyć we Mszy św., on sam poszedł do kościoła. – Jeśli tego, co tu otrzymujemy, nie zatrzymamy tylko dla siebie, ale zaniesiemy do rodziny, znajomych, to zaprocentuje – zapewnia pani Teresa. – A ja dzięki tej wspólnocie naprawdę poczułam miłość Boga. Wierzyłam w Boga. To było w głowie, ale do serca dopiero musiało dojść. Dzięki tej grupie naprawdę poczułam, że Bóg mnie kocha, że jestem Jego dzieckiem – dzieli się swoim doświadczeniem pani Barbara. Wcześniej należała do innych wspólnot. Teraz tamten czas nazywa okresem rozwoju wiary. Wspólnotą opiekuje się ks. Janusz Łukowski, proboszcz parafii św. Józefa Robotnika.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy