Nowy numer 33/2019 Archiwum

Niezapomniana reporterska przygoda

Na relacje dziennikarzy czekali nie tylko mieszkańcy regionu, ale i ogólnopolskie redakcje. – To niesamowite, jak potężną charyzmę może mieć jeden człowiek, jak ludzie go słuchali – wspomina Agnieszka Staszewska.

W spotkaniu z Ojcem Świętym w Elblągu 6 czerwca 1999 roku uczestniczyło tysiące ludzi. Zbliżająca się 20. rocznica tego historycznego wydarzenia to doskonała okazja, by opisując je w naszym cyklu, przypomnieć, jak zapamiętali je dziennikarze, którzy wówczas pracowali w lokalnych mediach. –

Wspomnienia są fantastyczne. Uczestniczyliśmy także w przygotowaniach do wizyty, wiedzieliśmy, jak one wyglądają – jakie są problemy, z czym idzie łatwiej, z czym trudniej – opowiada Agnieszka Staszewska, dyrektor Biura Prezydenta Elbląga. W 1999 roku pracowała w Radiu EL.

O tym, że Jan Paweł II odwiedzi Elbląg, wiadomo było już rok wcześniej. Komitet diecezjalny odpowiedzialny za przygotowanie wizyty powołał bp Andrzej Śliwiński, a komitet miejski – Henryk Słonina, prezydent Elbląga. Zespoły ściśle ze sobą współpracowały.

Łaknęli ciekawostek

– Byłem początkującym lokalnym dziennikarzem. Robiłem też zdjęcia. Pamiętam, że wtedy cały sprzęt, jaki mieliśmy w redakcji, był wykorzystany do robienia relacji – mówi kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. 20 lat temu pracował w „Gazecie Elbląskiej”.

Fotoreporterzy, by móc zrobić jak najlepsze zdjęcia, tuż przed wizytą dokupowali sprzęt. Przede wszystkim jak najlepsze obiektywy. Idąc na płytę lotniska, byli zaopatrzeni w kilka aparatów – ten podstawowy, najważniejszy, i zapasowe. Do tego komplet klisz. Sprzęt mieli bardzo dobry, choć patrząc z perspektywy czasu, nie był on jakiejś niebywałej klasy.

– Jeszcze przed wizytą papieża byłem na lotnisku, na zwyżce dla dziennikarzy. Wszystko zobaczyłem, później wiedziałem, jakich używać obiektywów i filtrów – opowiada K. Nowacki.

Na materiały lokalnych reporterów oczekiwali nie tylko mieszkańcy regionu, ale i ogólnopolskie redakcje. Podczas relacji ze spotkań ludzie czekali nie tylko na samą transmisję wydarzenia, ale i na ciekawostki, a lokalni reporterzy wychwytywali różne smaczki. Byli na płycie lotniska i rozmawiali z pielgrzymami, harcerzami i innymi osobami pomagającymi podczas wizyty.

– To tworzyło klimat przekazu, mnóstwo ludzi słuchało naszego radia – przypomina A. Staszewska.

Musimy pamiętać, że wtedy praca dziennikarza była znacznie trudniejsza niż obecnie. Nie było internetu, a telefony komórkowe nie były powszechnie używane. – Musiałam wsłuchiwać się w to, co mówi papież, szybko notować i robić relację na żywo do radia. Ludzie chcieli poznać najważniejsze słowa, które wypowiadał. Usłyszeć o tym, co dzieje się na kopcu, jakie grupy pielgrzymów są na płycie lotniska – wymienia A. Staszewska.

Obecni byli wierni z całego regionu. Z obwodu kaliningradzkiego przyjechała grupa Polaków z ks. Jerzym Steckiewiczem. Bardzo przeżywali spotkanie z Janem Pa- włem II. Dziennikarze rozmawiali z nimi przed przylotem papieża, a także po tym, kiedy opuścił Elbląg.

O przygotowaniach do przyjazdu z obwodu kaliningradzkiego do Elbląga opowiedział dziennikarzom abp Tadeusz Kondrusiewicz. To spotkanie było możliwe dzięki ks. Edwardowi Rysztowskiemu, który zaprosił księdza arcybiskupa, by podszedł do stanowisk reporterskich.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL