Nowy numer 42/2019 Archiwum

Pan Bóg daje siłę i moc

Trwają zapisy chętnych na Elbląską Pielgrzymkę Pieszą. Jej uczestnicy zapewniają, że trud się opłaca.

Dla pani Łucji była to pierwsza pielgrzymka piesza na Jasną Górę, dla pana Mariana – druga. Wędrowali z grupą „Franciszek” Elbląg w 2017 roku. W ten sposób chcieli uczcić 50. rocznicę ślubu, która przypadała 12 sierpnia, czyli wkrótce po dojściu na Jasną Górę. Taką niespodziankę dla żony wymyślił pan Marian. Pani Łucja do tego pomysłu podeszła sceptycznie. Uważała, że „to już nie wiek na wędrowanie”. – Byłam przekonana, że nie damy rady przejść tylu kilometrów – opowiada.

Niestety, zachorowała ich przyjaciółka. Wtedy pani Łucja zdecydowała, że pójdzie przede wszystkim w jej intencji. Poniekąd ta smutna okoliczność przyczyniła się do spełnienia marzenia pana Mariana. – Kiedy byliśmy narzeczeństwem, także uczestniczyliśmy w studenckiej pielgrzymce na Jasną Górę, choć wtedy pojechaliśmy autokarem – wspomina pani Łucja. Trasa EPP dla małżonków była trudna, ale dali radę.

Asia i jej drużyna

Od lat do Matki Bożej na Jasną Górę pielgrzymuje Joanna Baszuro. Porusza się na wózku inwalidzkim, a jej przygoda z rekolekcjami w drodze zaczęła się na Mszy św. o zdrowie jej mamy, Elżbiety. Kapłan powiedział, by wyobraziły sobie, że przez kościół przejdzie Matka Boża i spełni jedno ich życzenie.

– Pomyślałyśmy obie o tym, by choroba nie wróciła. Mama przyrzekła także, że jeśli przez pół roku będzie zdrowa, pójdzie na pielgrzymkę na Jasną Górę. A ona słowa dotrzymuje – zapewnia Asia. Wyruszając na pielgrzymkę, nie wiedziały, co je czeka. Może to i lepiej, bo pewnie nie zdecydowałyby się wyjść z domu. Pielgrzymując, były przekonane, że to pierwszy i ostatni raz. Kolejnego roku znów wyruszyły, a mama Asi dopiero po czwartej pielgrzymce stwierdziła, że więcej już nie wyruszy w tę trasę. Jej córka nie chciała się na to zgodzić. „Jak jesteś taka mądra, to sobie sama wszystko załatwiaj” – powiedziała mama.

Asia dała radę. Znalazła osoby, które zobowiązały się pomagać jej w trasie. Przez lata został nawet wypracowany specjalny system. Asi zaczęły pomagać przynajmniej cztery osoby. Jedni szli tylko w pierwszych dniach, a inni dojeżdżali w połowie pielgrzymki. Wymieniali się obowiązkami i to się sprawdziło. Asia wspomina pielgrzymkę, kiedy jej drużyna liczyła aż 10 osób. Wiele musiały się one nauczyć. Nawet tego, jak prowadzić wózek. Kilka lat temu towarzyszyć jej postanowiła pani Basia. Początkowo miała obawy, czy podoła temu zadaniu, ale dziewczyna wytłumaczyła jej, na czym wszystko polega. Pani Basia pielgrzymkową ekipę Asi współtworzyła również w czasie kolejnych pielgrzymek. – Myślę, że kiedy pomaga się innym, Pan Bóg daje siłę i moc. Wypełnianie kolejnych zadań zaczyna sprawiać przyjemność. Choć miałam bąble, rozciętą piętę, to miałam wiele sił. Dałam radę. Byłam z Asią – mówi.

Marzenie małego pielgrzyma

Po raz kolejny do wyjścia na trasę przygotowuje się Czarek. Popularność wśród pielgrzymów zdobył, gdy do Matki Bożej szedł po raz pierwszy. „Jestem Czarek. Kiedy dorosnę, będę papieżem” – w taki sposób przedstawił się grupie „Pomezania” Kwidzyn, z którą szedł na Jasną Górę wówczas 10-letni pątnik. O pieszych pielgrzymkach chłopcu opowiedział jego tata. Spodobało mu się. Postanowił pójść. Namówił tatę i starszego brata – Michała.

– Myślałem, że na pielgrzymce będzie inaczej. Że droga będzie inna – stwierdził po kilkunastu dniach w trasie. Było trudniej, niż to sobie wyobrażał. W trasie chłopiec zdobył hulajnogę. Mógł na niej podjechać. Nie oznaczało to jednak, że nogi mniej go bolały, niż gdyby szedł przez cały czas. Skoro Czarek marzył o papiestwie, pojazd szybko zyskał miano... „papamobile”. Kolejna, 27. Elbląska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę rozpocznie się już 27 lipca. Pątnicy do Matki Bożej dotrą 11 sierpnia. Obecnie w parafiach, z których wychodzą grupy, trwają zapisy chętnych, aby wyruszyć pieszo do Częstochowy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL