Nowy numer 39/2020 Archiwum

Jantarowe żniwa

Bursztynowe eldorado? Nie do końca...

W mediach pojawiły się informacje, jakoby w miejscu przekopu Mierzei Wiślanej miały znajdować się olbrzymie złoża bursztynu.

Pierwsze doniesienia mówiły nawet o siedmiu tonach surowca. Szybko jednak zostały sprostowane przez resort gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, który podał, że możliwego do wydobycia kruszcu jest zdecydowanie mniej. Wyjaśniono, że wspominane niemal siedem ton bursztynu to szacunki dotyczące całej Mierzei Wiślanej. W samym miejscu przekopu są z kolei dwa złoża: jedno zawiera 900, drugie – 500 kg bursztynu.

Najprawdopodobniej eksploatować można jedynie to drugie złoże, gdyż w tym bogatszym materiał do wydobycia jest zbyt rozdrobiony, co czyniłoby jego pozyskanie nieopłacalnym. Wydobycie bursztynu z 500-kilogramowego złoża będzie spoczywać na wykonawcy prac budowlanych na Mierzei, a bursztyn stanie się ostatecznie własnością Skarbu Państwa. oprac.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama