Nowy numer 43/2020 Archiwum

Dziś wiemy, że to oni wygrali

Opowiedzieli się za Polską na terenach, gdzie groziła za to śmierć.

Losy księdza Bronisława Sochaczewskiego, którego za propagowanie polskości spotkały liczne szykany, aż po nakaz wysiedlenia z Prus Wschodnich... Dzieje Bolesława Osińskiego, bankowca związanego ze Sztumem, założyciela Gimnazjum Polskiego w Kwidzynie, wywłaszczonego za swoją działalność przez Niemców, życie którego skończyło się tragicznie w obozie koncentracyjnym KL Stutthof...

Albo opowieść o Helenie Sierakowskiej, gorącej orędowniczce polskości na Powiślu, propagatorce szkolnictwa polskiego w Prusach Wschodnich, potajemnie zamordowanej przez Niemców... Te oraz wiele innych historii można poznać, odwiedzając wystawę „O Niepodległą Polskę. Plebiscyt 1920 roku na Powiślu”, która jest dostępna czasowo na zamku w Sztumie. Jest ona drugą połową wystawy poświęconej temu samemu tematowi, którą możemy z kolei podziwiać na zamku w Kwidzynie. W Sztumie poznajemy losy ludzi plebiscytu – osób, które zaangażowały się wówczas w polską sprawę, bądź od lat sprawie tej służyły. Kwidzyńska część poświęcona jest politycznej stronie plebiscytu.

– Bardzo wielu z nas już nie pamięta, jak ogromne znaczenie miał ten plebiscyt. Po to ta wystawa – aby przypominać, że dla ówczesnych powiślańskich Polaków był to moment ogromnej próby i największej integracji, której jednym z kolejnych etapów były zbrodnie dokonywane przez Niemców w czasie II wojny światowej – mówi Aleksander Masłowski, kierownik Zamku w Sztumie.

– Dziś, po latach możemy powiedzieć o nich, że choć sam plebiscyt był wówczas przegrany, to oni sami wygrali, ponieważ na Powiślu jest teraz Polska. I to Polska prawdziwie niepodległa i suwerenna – podkreśla. Jak podkreślają organizatorzy, ta wystawa nie tylko przypomnienie jakiegoś wycinka historii, ale przede wszystkim wyraz szacunku dla wszystkich tych, którzy przed stu laty opowiedzieli się za Polską na tych terenach, narażając się dla ojczyzny na szykany, prześladowania, a w wielu wypadkach nawet śmierć z ręki dawnego zaborcy, który w 1939 r. stał się okupantem. Postacie, których losy można prześledzić na wystawie w Sztumie, zajmowały się naprawdę różnorodnymi sprawami.

– Ale łączy je jedno – bardzo kochały Polskę – mówi A. Masłowski. – Musimy pamiętać, że te osoby na co dzień normalnie ciężko pracowały, a do tego znajdowały czas na taką dodatkową działalność. A czy my dziś, choć w tak wielu zajęciach wyręczają nas maszyny i komputery, umiemy znaleźć chwilę na służbę dla swojego kraju? – zastanawia się kierownik. Dlatego – jak podkreśla – każdy mieszkaniec Powiśla powinien dowiedzieć się, jak przebiegał ten historyczny „epizod”, o którym pamięć wciąż jest niedostateczna.

Wystawa nie przytłacza ogromem, nie wymaga poświęcenia kilku godzin. Organizatorzy zapraszają nie tylko mieszkańców regionu, ale wszystkich wielbicieli historii. Szczególnie zaś zachęcają do przyjścia uczniów starszych klas szkół podstawowych i wszystkich klas szkół średnich. Wystawa „O niepodległą Polskę. Plebiscyt 1920 na Powiślu” na zamkach w Kwidzynie i Sztumie będzie dostępna dla zwiedzających do 29 listopada.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama