Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ks. Maliszewski: Twoja posługa była niezwykle ofiarna i sumienna

Pątnicy Elbląskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę pożegnali swojego pielgrzymkowego brata Henryka Szubę.

W środę 23 września odszedł do Pana Henryk Szuba, który przez prawie 20 lat związany był z Elbląską Pielgrzymką Pieszą na Jasną Górę. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Jacek Jezierski. - Tutaj zyskał nowych znajomych i prawdziwych przyjaciół. Angażował się w segment logistyczny i zabezpieczający pielgrzymkę. Cieszył się szacunkiem ze względu na swoją obowiązkowość, odpowiedzialność, staranność i pewnego rodzaju pokorę. Pozostawał nijako w cieniu - powiedział biskup elbląski.  

Ks. Waldemar Maliszewski, dyrektor EPP, żegnając śp. Henryka, rozpoczął od słów „najdroższy przyjacielu”. W imieniu rodziny pielgrzymkowej, która była licznie reprezentowana podczas ostatniej posługi, jeszcze raz podziękował za jego cierpliwą, cichą, pokorną i sumienną posługę, bo - jak stwierdził - "takich podziękowań zawsze jest zbyt mało".

- Na przełomie lipca i sierpnia, bodajże od 2001 roku, posługiwałeś w służbie medycznej naszej pielgrzymki i ta twoja posługa była niezwykle ofiarna i sumienna. Tak jak i w swoim słowie podkreślił ksiądz biskup, było ona nieustannie bardzo mocno przepełniona duchem głębokiej pokory. To ty w czasie pielgrzymki pełniłeś również rolę jednania, mimo że kojarzy się ona nam z reguły z sakramentem pokuty i pojednania. Zawsze można było przyjść do ciebie i z tobą porozmawiać, zawsze znalazłeś czas, nigdy nie wybuchnąłeś gniewem - zawsze byłeś słuchający - powiedział ks. Waldemar.

Ks. Maliszewski: Twoja posługa była niezwykle ofiarna i sumienna   Henryk Szuba (1957-2020). Agata Bruchwald /Foto Gość

Jeszcze dwa miesiące temu śp. Henryk, wspólnie z innymi pątnikami, pielgrzymował do Matki Bożej. Przez ostatnie dni cała pielgrzymkowa rodzina bardzo mocno modliła się o zdrowie dla swojego pielgrzymkowego brata. - Błagaliśmy o cud, wierząc, że ten cud nastąpi. Niezbadane są wyroki Boże i w perspektywie tego minionego miesiąca, tak szybko mijającego - zbyt szybko - doświadczyliśmy, że cuda Boże dzieją się każdego dnia, bo tak wiele osób: młodych, starszych, dojrzałych modliło się właśnie za ciebie, do ostatniej chwili, do ostatniego momentu. Także wtedy potrafiłeś jednoczyć przy sobie całe rzesze pielgrzymkowej rodziny - powiedział dyrektor EPP. I dodał: - Odszedłeś przygotowany - pojednany z Bogiem, zaopatrzony w sakramenty.

Msza św. pogrzebowa za śp. Henryka Szubę została odprawiona w sobotę 26 września kościele pw. św. Anny w Sztumie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama