Nowy numer 30/2021 Archiwum

40 dni okiem kamery

Młodym twórcom zależało przede wszystkim na tym, by skłonić widza do refleksji.

Zosia Szawara, Ksawery Synak i Adam Kruszewski od około roku prowadzą na YouTubie kanał „Co ja mam w głowie?”, a także facebookowy profil o tej samej nazwie. Filmiki, które nagrywają, są przede wszystkim humorystyczne, satyryczne. Gdy dowiedzieli się o organizowanym przez Duszpasterstwo Młodzieży Diecezji Elbląskiej Wielkopostnym Konkursie Filmowym „Post Now!”, bez wahania podjęli decyzję: „Wchodzimy w to”. – Początkowo brakowało pomysłu na to, jak ten film miałby wyglądać. Zaczęliśmy szukać jakiejś inspiracji – wspomina Zosia.

Niezbędna była burza mózgów nad koncepcją produkcji. Ostatecznie Ksawery, który pełni funkcję reżysera, wspólnie z koleżanką i kolegą podjął decyzję, że ukażą młodego człowieka, który przygotowując się do Świąt Wielkanocnych, walczy z pokusami. Powstał film „Gdzieś indziej”. Zdjęcia do niego nagrali na plaży w Suchaczu. Młodzi twórcy na swoim kanale na YouTubie starają się publikować nagrania niekonwencjonalne, ukazujące temat „z drugiej strony”. Tworząc konkursowy film, nie chcieli do tematu podejść „podręcznikowo”, ale starali się, by jego przekaz skłaniał widza do refleksji. Chcieli, żeby film o Wielkim Poście był jak najbardziej symboliczny. – 40 dni Wielkiego Postu symbolizuje 40 dni kuszenia Pana Jezusa na pustyni. W naszym filmie chcieliśmy pokazać, że obecnie my też jesteśmy kuszeni. Ta myśl była dla nas inspiracją – mówi Zosia.

„Pamiętaj, że proch...”

Aleksandra Kosacz na wieść o konkursie „Post Now!” miała wiele pomysłów na realizację filmiku. Zgłaszając chęć udziału w konkursie, musiała jednak zdecydować się na jedną z koncepcji. – Najważniejsze dla mnie było to, by film był artystyczny. Nie chciałam, żeby był on prostym przedstawieniem tego, czym jest Wielki Post. Chciałam przedstawić go z innej strony. Skupiłam się też na stronie technicznej – opowiada Aleksandra. Wiedziała, że postawi na minimalizm, proste, czarno-białe kadry. Będą one starannie dobrane do treści. Zaczęła szukać wiersza, który pasowałby do jej koncepcji. Jak przyznaje, przeczytała wiele bardzo ładnych wierszy, ale często były one długie, a przecież jej zależało na minimalizmie. W końcu wybrała wiersz „Popielec” ks. Janusza Pasierba. Tak też nazwała swój film. Całość dopełniła delikatna muzyka. – Być może wiersz ten nie ujmuje w stu procentach tematu konkursu, ale ma puentę, która jest tak istotna w Wielkim Poście – uważa Aleksandra.

Miłości bez krzyża nie znajdziecie

Nikola Furmańska i Basia Ćwiklińska, choć są w klasie maturalnej i mają obecnie bardzo dużo nauki, gdy usłyszały o konkursie, także powiedziały: „Robimy to!”. Do współpracy namówiły Jana, brata Basi. Później, w czasie nagrywania, niezbędny był udział mamy i drugiego brata Basi – Antoniego, którzy czytali fragmenty tekstu. Ekipa nagrała film „Wielki Post – Wartość, Sens”, a inspiracją były fragment z szóstego rozdziału Ewangelii św. Mateusza i słowa św. Jan Pawła II: „Miłości bez krzyża nie znajdziecie, a krzyża bez miłości nie uniesiecie”. Zamiarem twórców było pokazanie, jak powinniśmy przeżywać czas Wielkiego Postu, jaki jest jego cel.

– Chcieliśmy pokazać, że dzięki miłości możemy przybliżyć się do Chrystusa, bez miłości nie sprostamy temu, co stawia przed nami czas Wielkiego Postu – mówi Nikola. To, co wybija się na pierwszy plan w filmie, to kontrast. – Ukazaliśmy, co ludzie zazwyczaj robią w Wielkim Poście, jak zazwyczaj się zachowują, a z drugiej strony – jak ten czas powinniśmy przeżywać – mówi Basia. Ich celem było sprowokowanie widza do refleksji, przyznania przed sobą samym: „Aha, trochę na pokaz chciałem/chciałam to robić”. – Przecież dla Jezusa nie liczy się to, co jest na zewnątrz, ale to, co mamy w sercu. To, jak działamy w ukryciu – zaznaczają dziewczyny. Tuż po opublikowaniu w sieci konkursowych filmów ekipa, która nagrała „Wielki Post – Wartość, Sens” uznała, czytając komentarze, że ten przekaz trafił do ludzi. Byli też tacy, którzy pisali do nich, że treść tego filmu nimi wstrząsnęła.

Przełamali stereotypy

Komisja konkursowa pierwsze miejsce przyznała Aleksandrze Kosacz za film „Popielec”; drugie twórcom „Gdzieś indziej”, czyli Zosi Szawarze, Ksaweremu Synakowi i Adamowi Kruszewskiemu. Na kolejnym miejscu znaleźli się Michalina Rozbicka i Szymon Baźmierowski z filmem „Cisza”. Czwarte zaś miejsce zajęły Julia Krauze z Faustyną Przybysz, które są autorkami nagrania „Pora wyruszyć”. Jak oceniono, nadesłane filmy są bardzo interesujące, a niektóre z nich świadczą o głębokim życiu duchowym młodzieży. – Czasami są zabawne, a czasami wychodzą ze schematu, przełamują stereotypy. Myślę, że sposób wyrazu, ukazania tematu – od wyjścia od jakiegoś problemu młodzieży po poezję ks. Pasierba – jest po prostu kreatywny – mówi ks. Marek Piedziewicz, duszpasterz młodzieży diecezji elbląskiej.

Tę kreatywność widać także przez wybór środków przekazu – w niektórych filmach grali aktorzy, inne miały charakter pantomimy, wykorzystano także metodę tzw. flipbooka. Ogłaszając Wielkopostny Konkurs Filmowy „Post Now!”, organizatorzy nie wiedzieli, czy spotka się z zainteresowaniem, ponieważ była to pierwsza tego rodzaju inicjatywa w diecezji elbląskiej, a informacja o niej była przekazywana jedynie online. Ostatecznie na konkurs zostało nadesłanych 10 filmów, a to – jak oceniają – całkiem niezły wynik.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama