GN 24/2021 Archiwum

9 miesięcy przy Sercu Pana Jezusa

- Słyszę świadectwa, że te spotkania są potrzebne. Duch Święty działa, jest moc - mówi Magda z grupy MySłowni.

Do udziału w nabożeństwie „pierwszych piątków dla zabieganych” kapłani z parafii św. Mikołaja w Elblągu po raz pierwszy zaprosili czcicieli Serca Jezusowego we wrześniu. Rozpoczynało się ono o 19.30, a w planie były adoracja Najświętszego Sakramentu i Msza Święta. Kto chciał, mógł przystąpić do spowiedzi.

Ustalając nową, dodatkową godzinę modlitewnych spotkań, księża chcieli dać szansę na uczestnictwo w nabożeństwie dziewięciu pierwszych piątków miesiąca osobom w średnim wieku, którym czas pracy nie zawsze pozwala uczestniczyć we Mszy św. o godz. 18. Widzieli, że osób właśnie z tej grupy wiekowej nie było wtedy w świątyni... – Wiadomo, pewne formy pobożności się wyczerpują, ale ta jest bardzo wartościowa, uczy systematycznego życia duchowego – mówi ks. Marek Piedziewicz.

Każdego wieczoru poruszano cztery tematy. Pierwszy nawiązywał do Dekalogu, a kolejne – do obietnic dla czcicieli Najświętszego Serca Pana Jezusa, zagadnień katechizmowych związanych z sakramentem pokuty i pojednania oraz duchowych, związanych z tym nabożeństwem. – Ludzie w nich uczestniczyli, adorowali Pana Jezusa, słuchali konferencji, spowiadali się. W animację muzyczną włączali się świeccy – wymienia ks. Marek.

Za oprawę muzyczną odpowiadały osoby skupione wokół grupy MySłowni. Wykonywane pieśni starały się dobrać tematycznie do każdego nabożeństwa. – Zwracaliśmy szczególną uwagę na teksty pieśni, zawartą w nich treść – mówi Dariusz. – Zdecydowanej większości z nich musieliśmy się uczyć. Tylko czasem trafiał się utwór, który znaliśmy. Na każdy piątek musieliśmy przygotowywać się osobno; nie było nic schematycznego, szablonowego. Pieśni się raczej nie powtarzały – dodaje.

– „Pierwsze piątki dla zabieganych” to świetny pomysł. Uczestniczyliśmy w nich, a także nagłośniliśmy inicjatywę w swoim otoczeniu, wspólnotach, do których należymy. Teraz słyszę świadectwa, że te pierwsze piątki są potrzebne. Duch Święty działa, jest moc. Wielu ludzi z powodu pandemii znalazło się w emocjonalnym dołku, a dzięki tym spotkaniom mogło z niego wyjść – mówi Magda z grupy MySłowni.


Cały artykuł w „Gościu Elbląskim” na niedzielę 9 maja.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama