GN 24/2021 Archiwum

O dominikanach w Elblągu

Dzięki zapiskom zakonników wiemy, jak przed wiekami wyglądała codzienność.

Gościem kolejnego spotkania w ramach „Wirtualnej Regioteki” był prof. Rafał Kubicki, historyk, mediewista, pracownik Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego. Rozmowę z nim poprowadził Radosław Kubus, a dotyczyła ona zagadnień zawartych w książce „Prussia Monastica. Studia z dziejów zakonów w Prusach Krzyżackich, Królewskich i Zachodnich (od XIII do połowy XIX w.)”. Profesor Kubicki zwrócił uwagę, że charakterystyczne dla klasztorów i monastycyzmu jako instytucji było to, że wytwarzały one liczne źródła.

Dziś historykom umożliwia to podejmowanie szerokich badań. – To jest pole, które pozwala śledzić zarówno wewnętrzne życie tych instytucji, ale także – co może jest bardziej ciekawe dla szerszego oglądu – to, co się działo poza nimi. Przez kontakty ze światem zewnętrznym zakonnicy niejednokrotnie zarejestrowali fakty, wydarzenia dotyczące ich otoczenia, o których byśmy inaczej nie wiedzieli – mówił prof. Kubicki. Badacz w swojej publikacji skupił się na bardzo dużym przedziale czasowym – od XIII do XIX wieku. Tłumaczył, że było to niezbędne, by spojrzeć na te instytucje całościowo – od fundacji aż do kasacji. Dodał, że kasacja w XIX w. dla części z nich nie oznaczała całkowitego końca ich funkcjonowania, bo po II wojnie światowej niektóre zostały odtworzone i funkcjonują w tych samych miejscach, choć w nowej rzeczywistości.

Przykładem tego – jak mówił – jest np. klasztor dominikanów w Gdańsku. Spotkanie ze względu na obostrzenia pandemiczne odbyło się online. Jednak oglądający mogli zadawać pytania. Widzów interesowały przede wszystkim zagadnienia dotyczące dominikanów w Elblągu i tego, jakie były związki św. Jacka Odrowąża z miastem. Profesor Kubicki potwierdził, że był on w Prusach i prawdopodobnie negocjował statut klasztoru dominikanów w Prusach z zakonem krzyżackim oraz legatem papieskim bp. Wilhelmem z Modeny. Wniosek ten wynika z tego, że wkrótce po tej wizycie nastąpiła fundacja klasztoru w Chełmnie, a następnie w Elblągu. – Na pewno św. Jacek odegrał w tym jakąś rolę – zapewniał prelegent.

Z dostępnych źródeł pochodzących z XIV–XV w. dowiadujemy się, że w tamtym czasie klasztor ten należał do największych w Prusach i prowincji polskiej. Najprawdopodobniej liczył ponad 20 braci stałych, a 25–30 wspólnie ze szkołą klasztorną. Czasem mogło być ich więcej. Był to ważny ośrodek życia intelektualnego klasztoru. Niewiele natomiast informacji w źródłach pisanych można odnaleźć o samej budowie klasztoru. – Wiemy na pewno, że w wieku XIV był on rozbudowany, bo w 1310 r. w Elblągu odbyła się kapituła prowincji, czyli zjechali tu bracia z całej prowincji polskiej zakonu. Było to co najmniej kilkudziesięciu braci, więc klasztor musiał być rozbudowany, by mogli się w nim pomieścić – zwrócił uwagę prof. Kubicki. Spotkanie odbyło się 18 maja, a jego organizatorem była Biblioteka Elbląska.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama