Nowy numer 38/2021 Archiwum

Tysiące złamanych życiorysów

Ofiary brutalnych stalinowskich represji wspominali 17 lipca zgromadzeni pod pomnikiem tzw. sprawy elbląskiej.

W tym roku przypada 72. rocznica wydarzeń związanych z pożarem jednej z hal produkcyjnych Zakładów Mechanicznych „Zamech”, który wybuchł w nocy z 16 na 17 lipca 1949 roku. Badanie przyczyn tego zdarzenia stało się dla władz komunistycznych pretekstem do licznych prześladowań pracowników, oskarżeń o szpiegostwo czy sabotaż.

Dochodziło do brutalnych przesłuchań, wiele osób trafiło do więzienia. – Pod zarzutem sabotażu aresztowano ponad 100 osób. W różny sposób prześladowano ok. 1000 mieszkańców. Władze i propaganda wykorzystały pożar do napiętnowania polskich reemigrantów z Francji, starając się wskazywać na ich winę – przypominał Janusz Nowak, wiceprezydent Elbląga.

Z kolei wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki w liście skierowanym do uczestników uroczystości zwrócił uwagę, że tzw. sprawa elbląska to „wiele złamanych życiorysów oraz ludzkich tragedii”, i przypomniał, że „istnieje ogromna potrzeba upamiętnienia tej historii, zwłaszcza że przez blisko 40 lat, a więc resztę trwania komunistycznego ustroju, nie było przyzwolenia na jej przywoływanie, opisywanie i upamiętnianie”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama