Nowy numer 38/2021 Archiwum

Był otwarty na współpracę ze wszystkimi

Rycerze Kolumba modlili się przy relikwiach swojego założyciela.

Wparafii św. Wojciecha w Prabutach od 21 do 23 lipca odbywała się peregrynacja relikwii bł. Michaela McGivneya, założyciela Zakonu Rycerzy Kolumba. – Księże Michaelu, witają cię tu dziś rycerze powołani przez ciebie, aby służyć w imię miłosierdzia, jedności i braterstwa – mówił ks. Dariusz Juszczak, proboszcz prabuckiej wspólnoty, w czasie uroczystości powitania relikwii błogosławionego kapłana.

– Witamy cię z nadzieją i ufnością, że w tych trudnych dla nas czasach, kiedy borykamy się z zarazą, brakiem poszanowania dla życia, atakami i kryzysem w Kościele, upadkiem moralnym, będziesz za nami orędował i wskazywał nam drogę – dodał. Piotr Adamkiewicz, wielki rycerz Rady Rycerzy Kolumba w Prabutach, wyjaśnia, że peregrynacja relikwii ich założyciela rozpoczęła się tuż po jego beatyfikacji w październiku 2020 roku. – Po Polsce wędrują trzy relikwiarze i odwiedzają wspólnoty, gdzie działają Rycerze Kolumba. W diecezji elbląskiej będą więc one gościły u nas i w Nowym Dworze Gdańskim – mówi. W Prabutach wspólnota działa od 2006 roku. – Wtedy funkcjonowaliśmy jako tzw. okrągły stół, gdyż początkowo było nas trochę za mało. Dopiero odkąd udało nam się zgromadzić wymaganych 22 braci w sierpniu zeszłego roku, działamy już jako Rada Rycerzy – dodaje P. Adamkiewicz.

Jak tłumaczy, zadaniem każdej rady jest wspomaganie parafii, proboszcza i – w razie potrzeby – biskupa. – Dzisiaj duża część wspólnot działających przy parafiach to grupy żeńskie lub mieszane, ale do Rycerzy Kolumba mogą należeć wyłącznie mężczyźni – mówi. Zapewnia, że proboszcz może na nich liczyć nie tylko, gdy potrzebna jest pomoc przy nabożeństwach, ale także w zwykłych, codziennych sprawach, kiedy trzeba coś naprawić, przenieść, przemalować... – Oczywiście również w kościele czynnie się udzielamy, np. w Boże Ciało czy podczas Drogi Krzyżowej – wylicza. Jacek Pisz, skarbnik stanowy wspólnoty, zaznacza z kolei, że zakładając Rycerzy Kolumba, ks. McGivney zwracał uwagę przede wszystkim na budowanie relacji.

– Jest on dla nas wzorem proboszcza, który umiał rozmawiać z każdym. Nie skupiał się wyłącznie na katolikach, ale był otwarty na pomoc i współpracę ze wszystkimi. Dzięki swoim różnorodnym działaniom umiał wyprowadzić na prostą parafię, która popadała w ruinę. Przy tym podobnie jak dziś był to czas, kiedy panowała pandemia, a ksiądz Michael niósł wtedy Chrystusa każdemu –  opowiada J. Pisz. – Ponadto niemal 100 lat przed Soborem Watykańskim II widział potrzebę włączania świeckich w działalność Kościoła. Gdyby żył dłużej, mógłby zrobić o wiele więcej, ale zmarł, mając zaledwie 38 lat – dodaje. Dla członków Rycerzy Kolumba błogosławiony jest wzorem tego, jak przetrwać trudny czas. – Kiedy posługiwał w swojej parafii w New Haven, zgromadził wokół siebie mężczyzn, którzy wzajemnie się wspierali i wspólnie się modlili.

Zgromadził ich, aby pogłębiali swoją wiarę, aby w duchu chrześcijańskiej miłości i braterstwa troszczyli się o siebie nawzajem, o swoje rodziny oraz bronili każdego życia – wyjaśniał ks. Juszczak. – Wierzymy, że modlitwa, którą będziemy zanosić w te dni w naszej wspólnocie rycerskiej, przyniesie błogosławione owoce. Wierzymy, że ten czas spędzony na modlitwie będzie czasem pogłębienia naszej wiary i miłości oraz czasem nawrócenia, że jeszcze bardziej zawierzymy się wszechmogącemu Bogu – podsumował proboszcz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama