Reklama

    Nowy numer 11/2023 Archiwum

Niewiasta pobożna i świątobliwa

Jej świętość i przekazy o cudach przez nią czynionych przyciągały nie tylko katolików, lecz również protestantów.

Przy grobie bł. Doroty z Mątowów Wlk., który znajdował się w kwidzyńskiej katedrze, modlił się w 1410 r. po zwycięskiej bitwie pod Grunwaldem król Władysław Jagiełło. W swojej kronice Jan Długosz odnotował, że władca został zaprowadzony do celi Doroty, „niewiasty pobożnej i świątobliwej, która wiodąc w tym miejscu życie ostre i pustelnicze, słynęła wielu cudami”. Rekluza miała przed śmiercią przepowiedzieć klęskę Krzyżaków.

W cuda nie wierzył

Dorota ostatnie 14 miesięcy życia spędziła zamknięta w celi wymurowanej od strony prezbiterium kościoła katedralnego. Wprowadzona do niej została uroczyście 2 maja 1393 r. Tuż po tym wydarzeniu pod niewielkie okno pomieszczenia, w którym przebywała, zaczęli przychodzić mieszczanie, prosząc o modlitwy i porady. Dorota zmarła 25 czerwca 1394 r., a w ostatnich miesiącach życia otworzyły się jej stygmaty, które do tej pory były bolesne, ale niewidoczne.

Po śmierci pustelnicy jej kult rozwijał się. Z akt procesu kanonizacyjnego dowiadujemy się, iż po krótkim czasie nawet przeciętni mieszkańcy Prus mogli posiadać relikwie Doroty drugiego stopnia, a o jej wstawiennictwo prosili także sceptycznie do niej nastawieni. Świadczy o tym przywoływana w publikacjach historia Jana Schaffradta, który choć twierdził, że w cuda nie wierzy, po nagłym doświadczeniu niemocy, prosił Dorotę o pomoc. Obiecał, że gdy osiągnie od Boga zdrowie dla niego, prawdziwie uwierzy w jej świętość. Zdrowie mężczyzna odzyskał.

Choć reformacja spowodowała osłabienie kultu Doroty z Mątowów Wlk., pamięć o niej przetrwała i dekretem z 15 kwietnia 1637 r. biskup chełmiński Jan Lipski polecił czcić Dorotę z Mątowów wraz z Jutą z Chełmży jako patronki ziemi pruskiej, a przede wszystkim diecezji chełmińskiej i pomezańskiej.

Szła swoją drogą

Alicja Grabowska-Lysenko, doktorantka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, autorka publikacji dotyczących kościoła pw. św. św. Apostołów Piotra i Pawła w Mątowach Wlk. i bł. Doroty, wskazuje, że w XVII w. wydano kilka druków niewielkiej objętości w języku polskim dotyczących rekluzy. Trafiły one do rąk osób, które potrafiły czytać. Dziś nie wiemy, w jakich sytuacjach ówcześni wierni zwracali się o wstawiennictwo Doroty, ale, co ciekawe, są przekazy świadczące o tym, że interesowali się nią nie tylko katolicy, ale i protestanci.

Alicja Grabowska-Lysenko w swoich publikacjach opisuje, że w 1635 r. poszukiwaniami relikwii Doroty zajął się jezuita Fryderyk Szembek; badał on także żywoty innych pruskich błogosławionych – Juty z Chełmży i Jana z Łobdowa. W wyniku tych prac przywiózł do Torunia fragmenty murów rekluzorium bł. Doroty, które na polecenie bp. Jana Lipskiego 2 maja 1637 r. zostały jako relikwie złożone na ołtarzu św. Rozalii kościoła pw. św. Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty. W 1977 r., tuż po zatwierdzeniu kultu bł. Doroty przez papieża Pawła VI, fragment muru domniemanego rekluzorium bł. Doroty przekazany został z Kwidzyna do kościoła św. Michała w Monachium. Czczenie go jako relikwii pruskiej mistyczki zalecał ówczesny kardynał, a późniejszy papież, Joseph Ratzinger.

Alicja Grabowska-Lysenko pochodzi z Miłoradza, a więc historię bł. Doroty zna od lat dziecięcych i uważa, że pustelnica jest fascynującą postacią. Wolała wieść życie zakonne, ale ze względu na decyzję rodziny wyszła za mąż. Jednak zmagając się przez całe życie z cierpieniem, dążyła do realizacji swojej drogi.

– Wyjątkowe jest to, że o niej, mieszkance wsi, zachowało się tak wiele źródeł pisanych. To jest niesamowite – dodaje A. Grabowska-Lysenko. Z tekstów tych można jednocześnie wiele dowiedzieć się na temat mieszkańców pruskich wsi i miast.

Kobieta i matka

Najpierw Dorota była kobietą i matką. (…) Mając siedemnaście lat, wyszła za mąż za starszego o dwadzieścia lat od siebie płatnerza. Urodziła dziewięcioro dzieci, z których ośmioro zmarło. Jedyna córka Gertruda, która przeżyła, wstąpiła do benedyktynek. Z zachowanego listu dowiadujemy się, jak mocno Dorota była przywiązana do swojej córki, jak wychowanie oznaczało dla niej przede wszystkim drogę do Boga jako istoty nadającej sens całemu życiu. Jest rzeczą znamienną, że Dorota również jako pustelniczka, i po swojej śmierci, zachowała wśród ludu miano Doroty matki. Jako matka zachowała się w pamięci ludzi i w ten sposób uosabia ona w sobie szczególnie realizm chrześcijanina. Fragment kazania kard. Josepha Ratzingera wygłoszonego 17 czerwca 1979 r. w kościele św. Michała w Monachium. Wspomnienie bł. Doroty przypada 25 czerwca.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy