Spotkanie poprowadził popularny ewangelizator Marcin Zieliński.
Słudzy z Kany Galilejskiej nie wiedzieli, co się stanie, gdy napełnią stągwie wodą. Zrobili to mimo wszystko - i jako pierwsi zobaczyli cud. Właśnie ten obraz stał się łącznikiem między homilią biskupa elbląskiego Wojciecha Skibickiego a nauczaniem Marcina Zielińskiego podczas warsztatów „Uzdrowiony - posłany, które odbyły się 18 marca w parafii św. Brata Alberta w Elblągu.
Punktem centralnym wydarzenia była Msza Święta pod przewodnictwem bp. Skibickiego. W homilii hierarcha mówił o tym, co naprawdę oznacza uznanie Chrystusa za Króla - nie jako historycznej postaci, którą się podziwia z bezpiecznej odległości, lecz jako Pana, któremu się służy. Nagrodą za taką służbę - jak w przypadku sług z Kany - jest bycie świadkiem chwały Bożej.
To przesłanie rozwinął po Mszy Marcin Zieliński, prowadząc modlitwę o uzdrowienie. Jego punktem wyjścia były ostatnie słowa Jezusa z krzyża: „Wykonało się" - które w greckim oryginale można oddać jako „rachunek został zapłacony". Zieliński przekonywał, że uzdrowienie działa na tej samej zasadzie co przebaczenie: nie jest wypłatą za dobrze wykonaną pobożną pracę, lecz darem, który można jedynie przyjąć. - Na uzdrowienie się nie da zasłużyć, nie da się go wymodlić. To łaska - mówił ewangelizator.
Całość artykułu w "Gościu Elbląskim" na 12 kwietnia.