Sieć z haczykiem

Łukasz Sianożęcki

|

Gość Elbląski 46/2015

publikacja 12.11.2015 00:00

Intencji, które trafiają do sieci modlitwy, jest naprawdę bardzo wiele.

 Imiona świętych wypisano na kartkach w kształcie ryb... No bo w końcu to sieć rybacka Imiona świętych wypisano na kartkach w kształcie ryb... No bo w końcu to sieć rybacka
Łukasz Sianożęcki /Foto Gość

W przedsionku szkoły św. Mikołaja w Elblągu zawisła wielka sieć rybacka. Jak zapewniają uczniowie, nie jest to zwykła plątanina sznurków, ale prawdziwa sieć modlitwy. – Zapraszamy wszystkich, aby dali się w nią złapać – zachęcają zgodnie. Jak działa taka sieć? – Bardzo prosto – odpowiada Ewa. – Każdy z nas chciałby, aby ktoś wraz z nim pomodlił się w tej intencji, którą nosi w sercu. Wystarczy, że spisze ją na kartce i powiesi w szkolnej sieci. – To bardzo dobry pomysł, bo nie zawsze mamy odwagę, by kogoś poprosić o wspólną modlitwę, a tutaj możemy ją zwyczajnie zapisać i oddać w działanie Pana Boga i wszystkich świętych – mówi uczennica.

Nad siecią umieszczono imiona świętych, za których m.in. uczniowie szkoły przebierali się podczas Balu Wszystkich Świętych. I właśnie przez wstawiennictwo patronów tego dnia uczniowie zanosili swoje modlitwy do nieba. Sieć wisiała w szkole przez całą oktawę Wszystkich Świętych. – Ale to jest sieć z haczykiem – śmieje się Michał. Bo jak wyjaśnia, aby móc zostawić swoją intencję, należy ze sznurków wyplątać kartkę, która już wcześniej tam „się złapała”. W ten sposób uczestnicy mają niemal pewność, że ktoś się pomodli również za to, co sami na kartkach spisali. – Chodziło nam o to, by wywołać pewien ferment modlitewny, aby nie było to czyste pozostawienie karteczki z intencją – wyjaśnia Izabela Galicka, pedagog szkolny. Ideą było uświadomienie uczniom, że nawet jeśli sami znajdują się w sytuacji, gdy będą potrzebować modlitwy, jednocześnie mogą także w tym samym czasie dać coś od siebie. Sama sieć jest rozwieszana w przedsionku szkoły regularnie już od kilku lat. – Pamiętam, jak przyszedł do mnie jeden z uczniów i powiedział: zróbmy coś związanego z naszym duchem, z naszą duchowością – wspomina pani Izabela. Tak zrodziła się Grupa Charytatywna i właśnie w jej łonie powstał pomysł wywieszenia sieci modlitwy. – Dziś ten chłopak już skończył studia, ale Grupa Charytatywna wciąż działa i wciąż ma nowe pomysły na swoją działalność – dodaje.– My im niczego nie narzucamy, ale jedynie pomagamy ukierunkowywać tę ich dobrą energię – tłumaczy. Intencje, które znajdujemy w szkolnej sieci, są naprawdę różne. Od takich, w których uczniowie proszą o zdrowie dla swoich bliskich, po prośby o lepsze oceny dla całej klasy. – Znajdujemy także bardzo poważne prośby, które zrodziły się po głębszych przemyśleniach, jak np. intencja o chęć do nauki – śmieje się o. Rafał Roszer SChP, dyrektor szkoły. – Ktoś inny najwyraźniej zdawał sobie sprawę, że z tą chęcią bywa różnie, bo przywiesił w sieci prośbę „o wyrozumiałość i cierpliwość dla naszych nauczycieli”.