Diagnoza dla wspólnoty

Łukasz Sianożęcki

|

Gość Elbląski 15/2016

publikacja 07.04.2016 00:00

O tym, co oznacza i co może przynieść lokalnemu Kościołowi I  Synod Diecezji Elbląskiej, z biskupem Jackiem Jezierskim rozmawia Łukasz Sianożęcki.

 Kwestiami, które przerastają kompetencje biskupa i które w gruncie rzeczy nie są adresowane do biskupa diecezjalnego, synod zajmować się nie może Kwestiami, które przerastają kompetencje biskupa i które w gruncie rzeczy nie są adresowane do biskupa diecezjalnego, synod zajmować się nie może
Łukasz Sianożęcki /Foto Gość

Łukasz Sianożęcki: Tuż przed świętami wielkanocnymi ogłosił Ksiądz Biskup zwołanie I Synodu Diecezji Elbląskiej. Czy już dziś możemy powiedzieć, jakie cele stają przed tym wydarzeniem?

Bp Jacek Jezierski: Synod będzie miał dwa główne cele. Pierwszy – porządkowanie prawa partykularnego, a drugi – duszpasterski. Mówiąc o tym drugim celu, mam na myśli zdynamizowanie życia religijnego w parafiach, rodzinach i stowarzyszeniach naszej diecezji. Taki jest, bardzo ogólnie ujmując, cel każdego synodu. Ale żeby do tego doszło, potrzebny jest opis sytuacji. Bo żeby szukać jakiejś terapii, potrzebna jest dobra diagnoza. Chciałbym zwrócić uwagę, że diecezja ma dopiero 24 lata, choć chrześcijaństwo zaczęło się tu dużo wcześniej. Kilka parafii w tym roku obchodzi 800-lecie powołania. Kościół jest więc zakorzeniony w tej części świata od co najmniej ośmiu wieków. Dlatego diecezja dziedziczy pewne tradycje.