Zwiadowcy diecezji

Łukasz Sianożęcki

|

Gość Elbląski 32/2016

publikacja 04.08.2016 00:00

Pielgrzymi z Elbląga idą do Częstochowy już 24. raz. Co roku jako pierwsza w drogę do Matki Bożej Częstochowskiej w naszej diecezji wyrusza grupa Żuławy – Nowy Dwór Gdański.

	„Żuławy” liczą w sumie  ok. 30 osób. Pielgrzymi nie przejmują się, że nie są najliczniejszą grupą. – Bo my nie stawiamy  na ilość, ale na jakość  – uśmiecha się Agnieszka. „Żuławy” liczą w sumie ok. 30 osób. Pielgrzymi nie przejmują się, że nie są najliczniejszą grupą. – Bo my nie stawiamy na ilość, ale na jakość – uśmiecha się Agnieszka.
Łukasz Sianożęcki /Foto Gość

To bardzo przyjemne uczucie: otwierać pielgrzymkę – mówi Dawid. – Można powiedzieć, że w ubiegłym roku przecierałem sam siebie, gdyż szedłem pierwszy raz z jedną z elbląskich grup. Dziś to ja jestem jednym z tych, którzy przecierają szlak całej pielgrzymki – uśmiecha się. A tym, który zawsze stawia pierwszy krok przed całą EPP, jest tzw. pilot czoła. Tę funkcję od trzech lat pełni kleryk Kamil Mikołajczyk. – Moim zadaniem jest doprowadzić całą grupę do celu bezpiecznie oraz na czas – mówi. Jak przyznaje, jest to zadanie bardzo odpowiedzialne. – Trzeba przede wszystkim trzymać dobre tempo oraz pilnować, aby grupy opuszczały postoje w odpowiednich godzinach – opowiada. Choć dla Kamila pielgrzymowanie nie ma tajemnic, moment dotarcia na Jasną Górę na czele pielgrzymki jest zawsze ogromnym przeżyciem. – Czuję się wspaniale, gdy uświadamiam sobie, że doprowadzam 700-osobową grupę do tronu Częstochowskiej Pani – dodaje.