Selfie z Kacprem

Agata Bruchwald Łukasz Sianożęcki

|

Gość Elbląski 02/2017

publikacja 12.01.2017 00:00

Niezwykłą obstawę miał tegoroczny Orszak Trzech Króli w Elblągu. Mędrcom idącym pokłonić się Dzieciątku towarzyszyli m.in. żołnierze NSZ i... wikingowie.

▲	Korony i balony rządziły w Elblągu. ▲ Korony i balony rządziły w Elblągu.
Łukasz Sianożęcki/ Foto Gość

Wstańcie wszyscy jak należy, barwny orszak ku nam bieży! – takie okrzyki można było usłyszeć 6 stycznia na ulicach w Nowym Stawie. Podobnie jak w całej Polsce ulicami tego miasta przeszedł Orszak Trzech Króli. Radosne, kolorowe i rozśpiewane korowody spotkać też można było także m.in. w Elblągu, Iławie czy Kwidzynie. Orszak, który wyruszył z elbląskiego placu Jagiellończyka do katedry św. Mikołaja, był nie tylko niezwykle barwny, ale również miał nietypową obstawę. Mędrcom idącym pokłonić się Dzieciątku towarzyszyli nie tylko tradycyjnie rzymscy legioniści, Święta Rodzina czy aniołowie, ale także żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych i... wikingowie. Także sam początek pochodu był w tym roku niepowtarzalny. Osoby przybyłe na start otrzymały od organizatorów karteczki oraz baloniki wypełnione helem. Następnie na kawałkach papieru uczestnicy zapisywali swoje intencje i przywiązywali je do baloników. Tuż przed wyruszeniem orszaku na ulice miasta wszyscy zebrani wypuścili baloniki z intencjami w niebo. Pomimo panującego mrozu zarówno elblążanie, jak i mieszkańcy Nowego Stawu licznie stawili się, aby towarzyszyć wędrownym mędrcom. – Ja chciałbym mieć zdjęcie z królem Kacprem – mówił młody człowiek, podchodząc do ubranego w zielone szaty dostojnika. – A dlaczego akurat ze mną? – pytał król, w którego w tym roku wcielił się ks. Rafał Główczyński. – Bo ja też jestem Kacper – powiedział chłopiec. – No to zróbmy sobie selfie – zgodził się kapłan król. W sumie orszaki Trzech Króli przeszły w tym roku w ponad 550 miastach w Polsce. Tegorocznym hasłem pochodu było franciszkańskie zawołanie: „Pokój i Dobro”. •