Burza mózgów dla diecezji

Łukasz Sianożęcki Łukasz Sianożęcki

dodane 10.05.2017 11:55

Młodzi mają inne spojrzenie na Kościół, a świeże pomysły zawsze mogą być przydatne.

Burza mózgów dla diecezji Elbląg, 06.05.2017, I Synod Diecezji Elbląskiej, posiedzenie zespołu synodalnego młodych Łukasz Sianożęcki /Foto Gość

Do udziału w pracach zespołu młodzieży na I Synod Diecezji Elbląskiej zostało zaproszonych 40 młodych ludzi z całej diecezji wraz z opiekunami. - Ja z tego zaproszenia jestem wyjątkowo dumny - mówi Paweł Szczuraszek z Malborka.

Uroczysta inauguracja posiedzeń synodalnego zespołu młodych odbyła się 6 maja. - Kiedy dowiedziałem się, że mam uczestniczyć to poczułem ciekawość - mówi Kamil Barc z Nowego Dworu Gdańskiego. - Ciekawość, co przyniesie praca w takim zespole, w jaki sposób może on oddziaływać na duszpasterstwo młodzieżowe w naszych parafiach i w całej diecezji.

Pomimo młodego wieku uczestnicy zdają sobie również sprawę z odpowiedzialności jak na nich spoczywa.

- Uczestniczymy przecież w wydarzeniu historycznym - mówi Piotr Słowiński z Iławy. - Do czegoś przecież dochodzimy, coś mamy opracować, jakieś owoce z tego synodu po sobie zostawimy. Więc myślę, że wielka odpowiedzialność to uczucie, które towarzyszy nam w pierwszej kolejności.

- Ja z kolei bardzo się ucieszyłem i jednocześnie byłem z tego powodu bardzo dumny - dodaje Michał Bejynka z Nowego Dworu Gdańskiego.

Młodzi zwracają również uwagę na słowa ks. Stefana Ewertowskiego, sekretarza generalnego I SDE.

- Ksiądz profesor zauważył, że młodzież nie ma nigdzie takiego mocnego głosu jak w Kościele - zwraca uwagę Dawid Przygodzki z Elbląga. - Dlatego myślę, że jest tak jak mówił Jan Paweł II, że to właśnie my młodzi jesteśmy przyszłością Kościoła, że w młodych jest siła i potęga. Dlatego myślę, że także w naszym synodzie młodzież ma do odegrania dużą rolę.

Młodzież już na wstępie swoich prac ma głowy pełne przemyśleń i tematów, które chciałaby poruszyć w trakcie I SDE. - Młodzi mają inne spojrzenie na Kościół i myślę, że właśnie tym innym spojrzeniem mogą się podzielić - uważa Nikol Araszkiewicz. - A myślę, że świeże pomysły zawsze mogą być przydatne.

Choć jest to spojrzenie odmienne, to wcale nie znaczy, że nie jest ono trzeźwe. - Chciałbym, abyśmy zwrócili uwagę na kwestię momentu, kiedy urywa się kontakt młodzieży z Kościołem, czyli na sakrament Bierzmowania - mówi Kamil Barc. W jego ocenie potrzeba ciągłej formacji, aby ten sakrament nie był jednocześnie dniem rozbratu z Kościołem.

- Konieczne jest, aby duszpasterstwo dzieci i młodzieży było ściśle związane z duszpasterstwem dorosłych. Aby rodzice napędzali dzieci i młodzież, a dzieci i młodzież napędzały rodziców do bycia w tej wspólnocie. Jest to sprawa, o którą warto walczyć - tłumaczy.

- W tym właśnie chodzi o to, aby jak najwcześniej budować dojrzałość chrześcijańską - uzupełnia Izabela Konicz z Malborka.

- I tu właśnie leży ten element odpowiedzialności - zauważa Piotr. - Jeśli bowiem zaczniemy jakąś konkretną pracę to będziemy musieli się nad tym głęboko zastanowić. Myślę, że zagadnienie jakie podejmiemy będzie pochodziło z pola naszego życia, czegoś co jest nam bliskie. Jeśli np. ktoś jest w jakiejś wspólnocie to może być to zagadnienie z tej materii. A jeśli ktoś tak jak ja reprezentuje tę młodzież nieco starszą i ma już swoją rodzinę, lub myśli o jej założeniu, to może dyskutować będziemy też i o tym. Zobaczymy.

- Jestem pełen nadziei, że w tym zespole uda nam się zbudować coś dobrego - mówi K. Barc. - Widzę tu wiele mądrych i inteligentnych osób, oraz pracowitych i pobożnych księży, których znam ze swojej działalności przy kościele. Więc wierzę, że uda się nam, dzięki wzajemnej wymianie myśli i doświadczeń, wesprzeć kapłanów i biskupa w tym trudnym zadaniu.

Galeria zdjęć z inauguracji TUTAJ.