Czas łask

Łukasz Sianożęcki

|

Gość Elbląski 36/2017

publikacja 07.09.2017 00:00

Kto jest w Domowym Kościele, a nigdy nie był na oazie, musi to jak najszybciej nadrobić.

Tradycją jest, że na powakacyjny Dzień Wspólnoty przyjeżdża się całymi rodzinami. Tradycją jest, że na powakacyjny Dzień Wspólnoty przyjeżdża się całymi rodzinami.
Łukasz Sianożęcki /Foto Gość

Wakacje czy urlop przeznaczone na rekolekcje to najlepsze, co mogliśmy zrobić – przekonywali zgodnie uczestnicy Powakacyjnego Dnia Wspólnoty, który odbył się 4 września w Stagniewie.

– Pojechałam na oazę wyczerpana i przytłoczona – opowiadała Michalina, która w tym roku uczestniczyła w oazie I stopnia. – Ale tam odzyskałam wszystkie siły i nabrałam nowych mocy na nadchodzący czas. Już teraz wiem, że także następne wolne dni przeznaczę na rekolekcje przygotowane przez Ruch Światło–Życie – zapewniała dziewczyna. W podobnym tonie wypowiadali się pozostali uczestnicy spotkania. – Już od wielu lat nasz urlop przeznaczamy na rekolekcje. I nigdy nie żałujemy – mówili Iwona i Wojtek. – aż trudno zliczyć to, jak wiele łask Pan Bóg zsyła podczas takich rekolekcji. – wspominało małżeństwo. Inni te wakacje postanowili przeznaczyć na... cofnięcie się w czasie. – Pojechaliśmy po raz kolejny na oazę I stopnia – mówili Hanna i Grzegorz. – Wiele rodzin jest w Domowym Kościele, a nigdy nie było na oazie. Naszym zdaniem to błąd, bo nie byłoby Domowego Kościoła bez oazy. Tym, którzy chcą tego doświadczyć i zrozumieć, polecamy wybranie się na rekolekcje. Dorota i Leszek wybrali zaś rekolekcje pn. „Radość zobowiązań”. – Zdaje się, że „zobowiązania” i „radość” to terminy, które się wykluczają, ale my chcemy zaświadczyć, że jest inaczej – mówi Dorota. Jak podkreślali małżonkowie, wybierając się na rekolekcje byli przekonani, że już wszystko o sobie wiedzą, ponieważ są małżeństwem z kilkunastoletnim stażem. – Tam dowiedzieliśmy się m.in., że nasze zobowiązania nie są celem samym w sobie, ale narzędziem – dodaje Leszek. – Doświadczyliśmy tego, że mogą one dawać radość i być tą radością – uzupełnia Dorota. Spotkanie w Stagniewie rozpoczęło się od zawiązania wspólnoty, następnie uczestnicy modlili się w namiocie spotkania i dzieli świadectwami. Po uroczystej Eucharystii przyszedł czas na wspólnotą radość podczas agapy.