Polonez na placu Jagiellończyka

Agata Bruchwald

|

Gość Elbląski 05/2018

dodane 01.02.2018 00:00

Maturzyści potwierdzają, że ten taniec jest wiecznie młody.

Finałowy taniec poprowadzili Hanna Lalak oraz Jan Stawicki, dyrektorzy malborskich szkół. Finałowy taniec poprowadzili Hanna Lalak oraz Jan Stawicki, dyrektorzy malborskich szkół.
Agata Bruchwald /Foto Gość

Poloneza na placu maturzyści po raz pierwszy zatańczyli w ubiegłym roku. Tegoroczne spotkanie pokazało, że pomysł spodobał się młodzieży, a w Malborku zaczęła tworzyć się kolejna, lokalna tradycja.

– Dziś odbywa się karnawałowe spotkanie maturzystów malborskich szkół ponadgimnazjalnych. Taniec to międzynarodowy język przyjaźni wystukiwany nogami – powiedziała Monika Pozorska, wicedyrektor I Liceum Ogólnokształcące im. Henryka Sienkiewicza, pomysłodawczyni spotkania. – To jest integracja uczniów ze wszystkich szkół w Malborku – oceniła Monika. Według maturzystów polonez nie jest trudnym tańcem, choć układ składa się z wielu elementów. Aby w pełni udało się je wykonać, trzeba jednak poświęcić kilka godzin na ćwiczenia. Ćwiczyli już przed studniówką, która już za nimi. – Przed dzisiejszym występem mieliśmy tylko kilka prób, ale mam nadzieję, że na uda się nam zatańczyć – powiedział Dawid tuż przed rozpoczęciem zabawy. Nie zawiedli. Publiczność, która przyszła na plac Jagiellończyka w środę 25 stycznia, była oczarowana. Maturzystów nagrodziła gromkimi brawami. – Nogi same chciały tańczyć. Bardzo udana impreza, ze szczęścia płakać mi się chce – opowiada pani Irena. Kobiecie najbardziej spodobał się polonez w wykonaniu uczniów z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3. Zaprezentowali piękny układ i mieli świetne wyczucie rytmu. Dziękując za wspólną zabawę, grono pedagogiczne życzyło uczniom bardzo dobrych wyników z egzaminu maturalnego, który już za kilka miesięcy.