Poznawać Pismo znaczy poznawać Chrystusa

Łukasz Sianożęcki

|

Gość Elbląski 15/2018

publikacja 12.04.2018 00:00

Oni żyją słowem Bożym na co dzień. Dziś zachęcają innych, by czynili tak samo.

Trzecia niedziela  wielkanocna rozpoczyna Ogólnopolski Tydzień  Biblijny. Trzecia niedziela wielkanocna rozpoczyna Ogólnopolski Tydzień Biblijny.
Józef Wolny /Foto Gość

Jako wspólnota trwająca wokół Pisma Świętego staramy się, aby Niedziela Biblijna była w naszej parafii wyjątkowym dniem – mówi Bożena Nosarzewska z Grupy Biblijnej w parafii św. Brata Alberta w Elblągu.

Obecny opiekun wspólnoty ks. Szymon Kula SDS zaproponował, aby grupa, która istnieje już od wielu lat, powiadomiła o tym swoją parafię i to właśnie najlepiej w dniu, kiedy Kościół wskazuje na wagę obcowania każdego katolika z Pismem Świętym. I dlatego od ubiegłego roku w niedzielę następującą po Niedzieli Miłosierdzia po wszystkich Mszach św. wspólnota rozprowadza wśród wiernych fragmenty Pisma Świętego. – Zapowiadamy to wydarzenie już wcześniej poprzez plakaty. Na ten wyjątkowy dzień nasza wspólnota udekoruje również parafialną świątynię. Nie sposób będzie nie zauważyć, czemu jest poświęcona ta niedziela – wyjaśnia Małgorzata Pastuszak. Członkowie Grupy Biblijnej zauważają, że już w ubiegłym roku wierni chętnie sięgali po ofiarowane przez nich cytaty. – Ciągle jednak zdajemy sobie sprawę, że na co dzień nie wszyscy zaglądają do Pisma Świętego. Stąd kolejna nasza inicjatywa na jeszcze szerszą skalę – mówi pani Małgorzata.

Słowo, które porusza

– Święty Hieronim powiedział, że nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa – przytacza słowa świętego ks. Szymon. – Dlatego myślę, że jest to naturalne, iż każdy, kto poznaje Chrystusa, chce Go dawać innym, chce Go nieść innym. Dziś możemy nieść Chrystusa właśnie w tym krótkim cytacie, który ktoś od nas weźmie. Grupa wybrała dla parafian fragmanty zarówno z Nowego, jak i Starego Testamentu. – Są to fragmenty, w których jest mowa o szczególnej miłości, jaką Bóg obdarza człowieka – wyjaśnia pani Bożena. – Wybieraliśmy takie, które w przeszłości przemówiły do nas samych. Uznaliśmy, że mogą być pomocne i tak samo kogoś poruszyć, jak kiedyś nas – dodaje M. Pastuszak. Teksty, które wierni będą mogli wylosować po nabożeństwie, nie są dokładnie przepisane z Pisma Świętego. – Są to pewne omówienia lub streszczenia jakiegoś fragmentu, ale u dołu umieszczamy odnośniki, które pozwalają nam odnaleźć tę myśl w Biblii – wyjaśnia ks. Szymon. – Właśnie w ten sposób będziemy zachęcać do tego, aby także w domu sięgnąć po Pismo Święte, dowiedzieć się czegoś więcej i zajrzeć trochę dalej. Jak podkreślają członkowie grupy, przygotowując się do Niedzieli Biblijnej, sami również wiele czerpią, obcując jeszcze więcej ze słowem Bożym. – Choć my, należąc do takiej grupy, staramy się spotykać ze słowem codziennie. Ale te przygotowania są dla nas jeszcze dodatkową zachętą to tego, aby sięgać po Pismo Święte i patrzeć, co Pan Bóg mówi do mnie tego konkretnego dnia – mówi M. Pastuszak. Dodaje, że jeśli zauważa, że jakiś konkretny fragment trafił do niej, stara się go przekazać dalej. – Jeśli zapamiętałam, że dzięki temu czytaniu było mi łatwiej w ciągu danego dnia, że żyłam tym słowem, w czymś mi pomogło lub przypominało o obecności Boga, to staram się też ten fragment umieścić wśród cytatów do wylosowania.

Słowo, z którym chcemy być

– Być może jeszcze dziś ktoś, biorąc od nas ten cytat, włoży go gdzieś do wewnętrznej kieszeni marynarki, nie zwróci na niego uwagi. Ale w pewnym momencie swojego życia, niby przypadkowo sięgnie do tej kieszeni i zobaczy to słowo, które może bardzo wiele zmienić w jego życiu – zauważa ks. Szymon. Kapłan przytacza historię znajomego, który również przyjął cytat w trakcie Niedzieli Biblijnej, ale nawet nie czytając, zmiął go i schował do marynarki. Kilkanaście miesięcy później w tej samej marynarce wychodząc z sądu, po otrzymaniu niekorzystnego wyroku, włożył machinalnie rękę do wewnętrznej kieszeni, szukając portfela. – Wtedy wyjął ten cytat, przeczytał go i pomimo tego ciężkiego doświadczenia wyszedł z tego sądu inny. Wyszedł z pokojem w sercu – opowiada. Zwyczajowo w trakcie Niedzieli Biblijnej grupa rozprowadza także swój biuletyn, nad którym pracują w trakcie cotygodniowych spotkań. – Tę gazetkę przygotowuje nam nasz opiekun, ks. Szymon – mówi Krzysztof Nosarzewski. Znajdują się w niej czytania na kolejną niedzielę. – Co ciekawe, mamy tutaj czytania w czterech różnych przekładach. Jest Biblia Brzeska, Biblia Jakuba Wujka, Biblia Tysiąclecia i Biblia Ekumeniczna – wylicza. Jak podkreślają uczestnicy grupy, jeśli kogoś zaciekawi treść w gazetce, powinien koniecznie przyjść na ich spotkanie. – Tam otrzyma jeszcze więcej. Na samym początku ksiądz opiekun objaśnia kontekst czytań, gdyż – jak wiadomo – nie zawsze jest on dla nas jasny. Zwłaszcza w Starym Testamencie – zauważa pani Bożena. Później grupa modli się psalmami, rozważa Ewangelię i na koniec przychodzi czas na dzielenie się. – Każdy ma okazję powiedzieć, w jaki sposób słowo do niego trafiło. Oczywiście bez żadnego przymusu – uśmiecha się.

Słowo dla każdego

Wspólnota skupiona wokół Biblii jest bardzo zróżnicowana wewnętrznie. – Są tu osoby w naprawdę różnym wieku i wykonujące przeróżne zawody, co moim zdaniem jest bardzo dobre, ponieważ do każdego z nas Pismo przemawia w inny sposób, a kiedy dzielimy się, to mamy na nie tak wiele różnych spojrzeń, że to jest naprawdę wspaniałe – uśmiecha się pani Bożena. – Chcielibyśmy oczywiście, żeby było nas jak najwięcej. Dlatego też taka akcja, jak ta w Niedzielę Biblijną, przez którą chcemy zachęcić nie tyle do przyłączenia do naszej wspólnoty, ale przede wszystkim do sięgania do Pisma – mówi Agnieszka Turulska. – Tak naprawdę nie wiemy, co kto wylosuje w tę niedzielę, ale jeśli u kogoś pojawi się w sercu pragnienie głębszego poznawania słowa Bożego, to zachęcamy do przyjścia na nasze czwartkowe spotkania – zaprasza. – Zachęcamy do przyjścia także tych, którzy mają pytania, czegoś nie rozumieją. My sami też często tak przecież mamy. Ale w tej materii zawsze ratuje nas nasz ksiądz opiekun – uśmiecha się pani Bożena. – Równie ważne jest nasze wzajemne dzielenie się tym, co przeżywamy. Kapłan odbiera pewne sprawy zupełnie inaczej niż osoby będące w małżeństwie, opiekujące się swoją rodziną. Inaczej pewne sprawy odbiera też kobieta, i kiedy ja mogę skorzystać z jej doświadczenia, a potem przełożyć to na życie codzienne, to jest to dla mnie bezcenne – podkreśla pani Agnieszka. Celem niedzielnej akcji nie jest jednak przyciągnięcie nowych członków do Grupy Biblijnej. – Jest nim zachęcenie ludzi to tego, żeby sięgnęli po Pismo Święte. Żeby przypomnieli sobie o słowie, czyli o Bogu, który gdzieś woła z ich półki, komputera czy aplikacji na telefonie – mówi ks. Szymon. Jak zauważa, dzisiaj możliwości sięgnięcia do Pisma są dużo większe niż jeszcze kilka lat temu. – Dziś każdy ma możliwość zobaczenia, porównania różnych przekładów czy zerknięcia do oryginału. Można to zrobić choćby w swoim smartfonie. Dzisiaj te narzędzia, którymi możemy się posługiwać są naprawdę wspaniałe. Pytanie tylko, czy my z nich zechcemy skorzystać. Grupa podkreśla, że bardzo ważne jest, aby słowo było w człowieku cały czas żywe. – My pamiętamy o wielu sprawach. Pamiętamy daty, liczby, adresy, a słowo Boże jakoś tak łatwo z nas ulatuje – zastanawia się pani Małgorzata. – Czytając Pismo Święte, wszystko wiemy, ale kiedy przychodzi życie codzienne, jakoś nam to ucieka. Dlatego bardzo ważne jest stałe utrzymywanie kontaktu ze słowem – podkreśla. – Po prostu chcemy, żeby wszyscy poznali Tego, którego my poznajemy, i pokochali Go tak, jak my kochamy – wskazuje ksiądz opiekun.