Przytulmy go do serca

ab

|

Gość Elbląski 41/2018

publikacja 11.10.2018 00:00

– Ta modlitwa to prostota i teologiczna głębia – tłumaczył bp Jan Styrna.

Modlitewne spotkanie odbyło się 6 października w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Elblągu. Modlitewne spotkanie odbyło się 6 października w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Elblągu.
Agata Bruchwald /Foto Gość

Jeżeli dobrze rozważymy tajemnice różańcowe, jeśli będą one jawić się przed nami jak wielka zbawcza rzeczywistość, jako przejaw nieskończonej miłości miłosiernej Boga, to w tej prostocie odnajdzie się zbawcza głębia – mówił bp Jan Styrna podczas Mszy św.

– Różaniec ma wymiar indywidualny. Każdy z nas po swojemu przeżywa modlitwę różańcową, relację Maryi, Jezusa i Trójcy Świętej do nas i nas do Nich. Ale Różaniec ma też wymiar wspólnotowy. Bardzo często modlitwa ta zaczyna się w domu. Gdy patrzy się na matkę, ojca, babcię, dziadka, którzy – jeśli nie mogą pójść do kościoła na Różaniec – klękają wieczorem i tę modlitwę odmawiają – kontynuował biskup elbląski. W dalszej części homilii bp Styrna zaapelował do zebranych w świątyni: – Bierzmy do rąk różaniec, ale tak jakbyśmy go przytulali do swego serca, jakby w nim były najdroższe osoby. Bierzmy różaniec, bo nas do tego zaprasza nasz niebieska Matka – prosił biskup. W parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Iławie są cztery róże różańcowe. Do Elbląga przyjechała grupa ok. 30-osobowa. Panie Stefania i Jadwiga opowiadają, że ich wspólnota modlitewna spotyka się raz w miesiącu. Dodają, że w ich parafii jest grupa, która przez cały rok – od poniedziałku do soboty o 6.30 w kościele –odmawia modlitwę różańcową.