Katecheza dla wszystkich

Łukasz Sianożęcki

|

Gość Elbląski 8/2019

publikacja 21.02.2019 00:00

Krzyż cierpienia może stać się siłą do włączenia się w wielkie wołanie Kościoła o miłosierdzie nad światem.

▲	Biskup Jacek Jezierski spotkał się z podopiecznymi elbląskiego hospicjum. ▲ Biskup Jacek Jezierski spotkał się z podopiecznymi elbląskiego hospicjum.
ZDJĘCIA Łukasz Sianożęcki /Foto Gość

Dzisiejszy dzień skłania do refleksji nad stanem osoby, która cierpi, ale także do odwiedzin tych, którzy chorują lub starzeją się i w związku z tym słabną – mówił biskup Jacek Jezierski podczas obchodów Światowego Dnia Chorego w Hospicjum im. Aleksandry Gabrysiak. Biskup elbląski odprawił Mszę Świętą w tym ośrodku i spotkał się z jego pacjentami oraz personelem. Pasterz diecezji zwrócił uwagę, że współczesna kultura zafascynowana jest młodością. – Idole tej kultury to ludzie młodzi, piękni, wysportowani, zadbani. Pragnieniem powszechnym wydaje się przedłużanie młodości w nieskończoność – zauważał.

Spojrzenie na Ukrzyżowanego

Zwracając się do pracowników i podopiecznych hospicjum, biskup Jezierski powiedział: – Już na pierwszych stronach Biblii jest mowa o człowieku, o jego powołaniu do życia we wspólnocie małżeńskiej otwierającej się na nowe życie. Jest tam wezwanie do pracy, do twórczości, do strzeżenia ziemi i dobrego jej użytkowania – przypominał.

– Dalej jest jednak mowa o cierpieniu, o bólu, o odchodzeniu, gdy wypełniają się nasze dni na ziemi. Cierpienie pojawia się w naszym życiu, staramy się je ograniczać, uśmierzać ból, jednak ono stale nam towarzyszy. Wiele osób z naszego otoczenia pomaga nam się zmierzyć z tym doświadczeniem. Także spojrzenie na Jezusa Ukrzyżowanego pomaga odnaleźć się wraz z Nim na tym trudnym odcinku naszej życiowej drogi – podsumowywał. Światowy Dzień Chorego obchodzono również w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu. – Chrześcijaństwo nie ma takiej mocy, aby znieść cierpienie – mówił o. Grzegorz Piśko OFM Conv w homilii podczas Mszy św. odprawionej w szpitalnej kaplicy. – Ale łącząc się ze zbawczą miłością Jezusa Chrystusa, nadało mu głęboki sens. Bo cierpienie związane z miłością staje się ofiarą – dodawał o. Piśko, dziekan dekanatu Elbląg-Północ. We Mszy Świętej wzięli udział pacjenci oraz personel szpitala. Jak wskazywał franciszkanin, tajemnica ludzkiego cierpienia, z którą w szczególny sposób spotykamy się w szpitalu, to tajemnica krzyża. – Ten krzyż, gdy jest przyjmowany, staje się dla chorego siłą do włączenia się w wielkie wołanie Kościoła o miłosierdzie nad światem – mówił o. Grzegorz. – Jeżeli ten krzyż jest odrzucany, nie jest akceptowany, wówczas taki człowiek staje się smutny. Choroba staje się dla niego przekleństwem i nie prowadzi go do zbawienia, nie prowadzi do uświęcenia.

Trzeba się pochylić

Ojciec Piśko wskazywał w homilii także na związek krzyża z osobami cierpiącymi, ale również z opiekującymi się nimi. – To jest niesamowita katecheza. Katecheza dla rodziny, katecheza dla lekarzy, pielęgniarek, wolontariuszy i wszystkich, którzy spotykają się z chorymi. Takie spotkanie uczy pokory i uczy miłości – podkreślał. Dziś, jak zwracał uwagę kapłan, każdy chce być młody i piękny. Współczesny człowiek bardzo często nie dopuszcza myśli o cierpieniu. W tym kontekście franciszkanin przypomniał wizerunek z drogi krzyżowej, który zapadł mu przed laty głęboko w pamięć. Chodzi o stację, kiedy Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Chrystusowi. – Zazwyczaj ta scena przedstawiana jest tak, że zdenerwowany mężczyzna, przymuszany przez rzymskich żołnierzy, bierze belkę krzyża w swoje ręce – opowiadał. – Tu było inaczej. Szymon podnosi Jezusa leżącego w prochu ziemi. Oznacza to, że aby tego Jezusa dotknąć, należy się pochylić. I to jest bardzo wymowny gest. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy żyjemy coraz szybciej, nauczyliśmy się mówić, że nie mamy czasu, gest zatrzymania się i pochylenia nad osobą starszą, chorą, cierpiącą jest gestem miłości – podkreślał. – I my bądźmy dziś Szymonami, którzy podnoszą naszych samotnych, chorych i cierpiących braci i siostry – apelował. Zwracając się w tym miejscu do pracowników szpitala, powiedział: – Niech Matka Boża z Lourdes wyprasza wszystkie potrzebne łaski wszystkim tym, którzy chorymi się opiekują. Całemu personelowi szpitala. Tutaj nie ma ludzi ważnych czy ważniejszych. Bo każdy jest niezbędnym elementem szpitala i ma do spełnienia zadanie, dzięki któremu on funkcjonuje – podsumowywał.