Zobaczyć gwóźdź z krzyża

ab

|

Gość Elbląski 11/2019

publikacja 14.03.2019 00:00

Program na Wielki Post – walka z moją największą wadą.

▲	Wierni modlili się przy relikwiach. ▲ Wierni modlili się przy relikwiach.
Agata Bruchwald /Foto Gość

Relikwie Krzyża Świętego w Elblągu są od jego założenia. Przed wiekami przechowywane były na krzyżackim zamku, a obecnie – w katedrze św. Mikołaja. W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu gościły w parafii św. Jerzego w Elblągu. – Nieprzypadkowo wchodziliśmy z relikwiami przy dźwięku kołatek. Wchodziliśmy tak, aby pokutować, aby żałować za grzechy. Śpiewaliśmy dziś Litanię do Wszystkich Świętych, bo niebo jest naszą ojczyzną – mówił ks. Andrzej Kilanowski w homilii.

Oprawa ta miała pomóc wiernym wejść w rytm Wielkiego Postu. Zachęcić do udziału w nabożeństwie Drogi Krzyżowej, śpiewu Gorzkich Żali, uczestnictwa w rekolekcjach.

– Wielki Post bez postu, bez wyrzeczeń, to jest jakaś atrapa – tłumaczył ksiądz proboszcz.

Po zakończeniu Mszy św. każdy otrzymał obrazek z symbolicznym gwoździem z krzyża Pana Jezusa i fragmentem z Pisma Świętego: „Lecz On był przebity za nasze grzechy…” (Iz 53,5).

Z drugiej strony wydrukowany został początek zdania i miejsce na jego uzupełnienie: „Moja największa wada to….”.

– To ma być jedna wada. Może to być ta najważniejsza – trudna, a może ta prostsza, którą pokonam. Robiąc codziennie wieczorem krótki rachunek sumienia, będę z nią walczyć – mówił ks. Kilanowski.