Jesteśmy dziś dumni

Łukasz Sianożęcki

|

Gość Elbląski 21/2019

publikacja 23.05.2019 00:00

– Kościół to widoczny znak szczególnej obecności żywego Boga wśród nas, dlatego staramy się, by był jak najpiękniejszy – mówił ks. Józef Bommersbach.

▼	Świątynia  pw. Podwyższenia Krzyża Świętego po renowacji. ▼ Świątynia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego po renowacji.
Zdjęcia Łukasz Sianożęcki /Foto Gość

Biskup elbląski Jacek Jezierski 15 maja poświęcił kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Słoneczniku. Poświęcenie parafialnej świątyni związane było z tym, że przeszła ona niedawno renowację.

– Kościół jako budynek to znak szczególnej obecności żywego Boga wśród nas – mówił w czasie uroczystości ks. Józef Bommersbach, proboszcz parafii. Jak dodał, umieszczany jest on zazwyczaj w centrum miejscowości, w widocznym miejscu, często na wzgórzu. – I tak też jest z naszą świątynią. To miejsce naszego prywatnego uświęcenia, naszego wzrastania w wierze jest widoczne dobrze z każdej drogi prowadzącej do Słonecznika. Stąd nasza ogromna troska o to, aby kościół ten był jak najwspanialszy – podkreślał proboszcz.

Jak zgodnie podkreślają parafianie, tegoroczna uroczystość napawa ich ogromną radością. – Jesteśmy dumni – przede wszystkim dlatego, że wykonaliśmy ten remont w bardzo krótkim czasie, bo w zaledwie dziewięć miesięcy – mówiła Elżbieta Ostojska, przewodnicząca rady parafialnej. – Ale także dlatego, że wszystko wykonaliśmy siłami parafii – uzupełnia Celina Winnicka. – Nie tylko zbieraliśmy ofiary wśród naszych mieszkańców, ale także sami pisaliśmy wnioski do ministerstwa czy samorządu – dodaje.

Swoimi odczuciami podzielił się z wiernymi także pasterz diecezji. – Cieszę się, że mogę być z wami tutaj w tym szczególnym, radosnym dniu – mówił bp Jezierski w homilii. Zwrócił także uwagę na ogrom pracy, jaki parafianie włożyli w doprowadzenie kościoła do stanu, w jakim jest obecnie. Wskazywał na to, jaką trudnością jest dziś pozyskiwanie środków na zabytkowe budowle, a później także prawidłowe poprowadzenie prac.

– Bez waszego zaangażowania nie byłoby to w ogóle możliwe – chwalił swoich parafian ksiądz proboszcz. – Naprawdę możecie być z siebie dumni. Dumni, ale nie pyszni. A to dlatego, że przecież zrobiliście coś nie dla swojego proboszcza, ale dla siebie, swoich dzieci i swoich wnuków – mówił.

Jednocześnie wierni podkreślali rolę proboszcza. – To zasługa ks. Józefa, że potrafił tak nas zmotywować do pracy – mówiła pani Elżbieta. – Wydobył z nas to, co najlepsze. Nasze zaangażowanie, naszą szczodrość i wzajemną życzliwość – wymieniała parafianka.

W świątyni całkowicie wyremontowano dach oraz elewację. Kościół w Słoneczniku wybudowano w 1735 roku. – Dlatego też każdy krok musieliśmy konsultować z konserwatorem zabytków – zwraca uwagę pani Celina. – Ale był nam bardzo życzliwy i tam, gdzie pojawiały się jakieś pytania czy problemy, ta współpraca zawsze dobrze się układała – podkreślała.

W pierwszych latach istnienia świątynia w Słoneczniku należała do protestantów. Przez katolików została przejęta po II wojnie światowej. Dziś do parafii należą miejscowości: Słonecznik, Wenecja, Bartężek, Bożęcin, i Prośno.