Wizyta pamiętna i niepowtarzalna

ab, łs

dodane 05.06.2019 10:20

Już jutro 20. rocznica wizyty św. Jana Pawła II w Elblągu. Jak ten wyjątkowy dzień wspominają kapłani naszej diecezji?

Wizyta pamiętna i niepowtarzalna Wizyta Ojca Świętego Jana Pawła II w Elblągu 6 czerwca 1999 roku. Archiwum ks. Andrzeja Klukowskiego

O tym, który z nich zostanie wybrany do asysty głównej, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Elblągu dowiedzieli się kilkanaście dni przed wydarzeniem. Czekali na oficjalne odczytanie nazwisk. A nagroda była niesamowita - możliwość przebywania tuż obok następcy św. Piotra. Alumni mieli bowiem asystować przy uroczystościach podczas wizyty Jana Pawła II w Elblągu.

Wizyta miała miejsce 6 czerwca 1999 r., a wśród wybranych byli wówczas m.in. diakoni, a obecnie księża - Mariusz Ostaszewski i Robert Ziemiański. - Było to pewnego rodzaju wyróżnienie i wielkie zaskoczenie. Dzięki temu spotkaliśmy się z papieżem jeszcze przed liturgią w zakrystii. Zamieniliśmy z Ojcem Świętym kilka słów - mówi ks. Mariusz.

Podobnie jak przed każdą ważną uroczystością, tak i przed spotkaniem z Ojcem Świętym trwały próby asysty. Początkowo alumni ćwiczyli sami, a późnej do Elbląga przyjechali przestawicie z Watykanu, by wszystkiego dopilnować. Był między innymi abp Konrad Krajewski, wówczas papieski ceremoniarz.  

- Podczas takich wydarzeń jest prawie jak w wojsku, wszystko trzeba wyćwiczyć i zapamiętać. Ważne były przeżycia duchowe, jednak wiedzieliśmy, że wszystko musiało być tak, jak należy, bo przecież mieliśmy świadomość, że ludzie patrzą także na nas i to, że reprezentujemy część naszej diecezji - opowiada ks. Mariusz.

Kolejnym ze szczęśliwców był ks. Andrzej Klukowski, dziś proboszcz parafii św. Floriana w Elblągu, wówczas na IV roku WSD. - Od młodości śledziłem pielgrzymki papieża do Polski. Jako nastoletni chłopak uczestniczyłem w 1991 r. w spotkaniu z papieżem w Olsztynie i tego samego roku w Częstochowie, gdzie wówczas odbywały się Światowe Dni Młodzieży - wspomina.

Jak mówi, każde z tych i następnych spotkań zmieniało jego myślenie. - Utwierdzało mnie w przekonaniu, że pragnę i muszę żyć tak jak on - deklaruje. Nie inaczej było 6 czerwca 1999 r., kiedy on także został wyznaczony do posługi w asyście papieskiej. - Wraz z kolegą, dziś ks. Arkadiuszem Borzyszkowskim, przynosiliśmy i odnosiliśmy od Ojca Świętego klęcznik, także nieśliśmy w procesji liturgicznej świece, czyli tzw. akolitki - mówi z dumą.

Spotkanie z Ojcem Świętym każdy przeżywał indywidualnie i dostrzegał jego głębokie oddanie modlitwie i spokój.  

- Wśród ludzi była wielka euforia, to było duchowe przeżycie. Wiedzieliśmy, że przyjedzie ktoś szczególny, kto chce coś ważnego przekazać naszej diecezji - kapłanom, diecezjanom. Oczekiwaliśmy tego. My, jako diakoni, mogliśmy spotkać osobę, która była dla nas przykładem, bo całe seminaryjne życie opierało się na pontyfikacie Jana Pawła II. Wczytywaliśmy się w jego słowa, poznawaliśmy jego nauczanie - wymienia ks. Mariusz.

Ksiądz Klukowski dzień sprzed 20 lat nazywa "pamiętnym i niepowtarzalnym". - Był ogromnym błogosławieństwem dla mnie, jak i dla całej naszej młodej diecezji. Wyjątkowość polegała na tym, że nie szliśmy tylko na spotkanie pewnej wielkiej osoby, ale że Elbląg gościł samego zastępcę Chrystusa, i że przez niego przemawiał do nas sam Bóg - podsumowuje.