Męska odpowiedź na gender

Łukasz Sianożęcki

|

Gość Elbląski 25/2019

publikacja 20.06.2019 00:00

− Jako mężczyźni i jako ojcowie musimy chronić nasze rodziny, nasze dzieci i nasz Kościół – deklarują Mężczyźni Boga.

▲	Dla członków wspólnoty wartości rodzinne są bezcenne. ▲ Dla członków wspólnoty wartości rodzinne są bezcenne.
Łukasz Sianożęcki /Foto Gość

Mszą św. w kaplicy Miłosierdzia Bożego w kościele MB Królowej Polski w Elblągu, Mężczyźni Boga podsumowali swój rok formacyjny. – Cieszę się bardzo, że przez ten miniony rok mogłem was poznawać, rozwijać się duchowo i tworzyć razem z wami tę wyjątkową wspólnotę – mówił do obecnych na Eucharystii Marek Poźniak, jeden z odpowiedzialnych wśród Mężczyzn Boga.

Spotkanie, które odbyło się 14 czerwca, nie zostało zdominowane przez podsumowania i wspomnienia, ale miało na celu wskazanie nowych zadań dla wspólnoty na nadchodzący czas. – Wprawdzie już wkrótce wakacje, ale pamiętajmy, że od formacji nie ma wakacji – uśmiechał się Marek. Dlatego, jak podkreślił, już wkrótce na wspólnotowym WhatsAppie pojawią się tzw. hasła tygodnia. – Jest to nowość. Będzie to słowo Boże, nauczanie oraz zadanie do wykonania – wyliczał.

Już wkrótce przed tą męską wspólnotą szereg nowych wyzwań i zadań formacyjnych, w tym m.in. także wyjazd na Męskie Oblężenie Jasnej Góry czy zaangażowanie się w promowanie projektu ustawy, który ma na celu ochronę dzieci przed ideologią gender.

Wzorem do naśladowania w tych działaniach może być dla Mężczyzn Boga, jak wskazywał w homilii ks. Grzegorz Puchalski, błogosławiony biskup Michał Kozal. – Zachował on wierność Chrystusowi nawet w najtrudniejszych warunkach, jakimi było zniewolenie totalitarnego państwa – podkreślał kapłan. – Dziś także mamy do czynienia z dobrze zakamuflowanymi formami totalitaryzmu, dlatego dobrze mieć odniesienie do takich postaci – mówił.

Szczególnie mocno wspólnota skupia się obecnie na działaniach związanych z odpowiedzią na zagrożenia ideologii gender i aktywnością tzw. ruchów LGBT. Jest to także ich odpowiedź na list Stolicy Apostolskiej, w którym wskazane są zagrożenia jakie niesie ze sobą ten ruch. – Nie wyobrażam sobie, abyśmy jako mężczyźni, ale także jako ojcowie, nie zaangażowali się w obronę naszych rodzin i naszych dzieci przed takimi niebezpieczeństwami – mówił M. Poźniak.

Jak zgodnie podkreślali Mężczyźni Boga, ich zaangażowanie w opór wobec tej ideologii związane jest także z wiarą. – W czasie tzw. marszów równości, które organizowane są w większych miastach w Polsce, wielokrotnie dochodzi do profanacji wymierzonych w wiarę chrześcijańską – zwrócił uwagę ks. Grzegorz. Wskazywał m.in. na parodię procesji eucharystycznej, czy kpiny ze Mszy św. – Ze strony organizatorów nigdy nie padło słowo „przepraszam”. Nie obserwowaliśmy żadnej skruchy, więc można zakładać, że te wszystkie profanacje są działaniem celowym – mówił kapłan.

Ideologia gender jest współczesną mutacją marksizmu, który swoją narrację buduje od zawsze na konflikcie. Wcześniej był to konflikt klas, a obecnie jest to konflikt płci. – A przy tym, jak każda ideologia marksistowska, ma zapędy totalitarne, czyli nie toleruje innego punktu widzenia niż własny – wyjaśniał ks. Puchalski. Jak wskazywał, tolerancja jest w tym przypadku zarezerwowana jedynie dla „swoich”, zaś dla wszystkich myślących inaczej jest pogarda, wyszydzanie i inne obraźliwe zachowania.

Wobec takich działań, które przybierają coraz większą skalę, często czujemy się bezradni. – Ale to nie oznacza, że mamy nic nie robić. Jak mówi znane powiedzenie: „Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobrzy ludzie nic nie robili” – przypominał ks. Grzegorz. – Dlatego jeśli nie chcemy, aby to, co w wielu państwach zachodnich stało się przykrą normą, zawitało także do nas, musimy reagować.

Stąd właśnie zaangażowanie Mężczyzn Boga w promowanie projektu ustawy, który ma na celu odparcie ofensywy gender. Przedstawiciele wspólnoty zdeklarowali, że przez trzy niedziele z rzędu będą w swoich parafiach zbierali podpisy pod zaproponowaną ustawą.