Jak święty Jan

łs

|

Gość Elbląski 29/2019

dodane 18.07.2019 00:00

– Nasza Matka Lubieszewska uwalnia nas od wszelkiego lęku i trwogi – mówił ks. Piotr Łatacz.

▲	Uczestnicy uroczystości z dumą noszą karmelitański szkaplerz. ▲ Uczestnicy uroczystości z dumą noszą karmelitański szkaplerz.
Łukasz Sianożęcki /Foto Gość

Piesi pielgrzymi z Nowego Dworu Gdańskiego, Nowego Stawu, Nowej Cerkwi i Marynowych, a także pątnicy przybyli na rowerach czy samochodami oraz miejscowi wierni wzięli udział 13 lipca w uroczystościach odpustowych w Lubieszewie.

Mszy św. w tamtejszym sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej przewodniczył ks. Piotr Łatacz, kustosz sanktuarium św. Wojciecha w Świętym Gaju. – Tak jak do św. Jana pod krzyżem, tak do każdego z nas Chrystus dziś mówi: „Synu, oto Matka twoja”. A my jak święty Jan bierzemy Ją do siebie i ufni w Jej macierzyńskie wstawiennictwo, co roku gromadzimy się w tej świątyni – mówił w homilii ks. Łatacz. Jak podkreślał, pątnicy przychodzą do tego miejsca, aby dziękować Matce Bożej z Góry Karmel za wszystkie otrzymane łaski.

– I przybywamy, bo wierzymy, że Ona uwolni nas od wszelkich niebezpieczeństw wobec naszej duszy i ciała oraz od wszelkiego lęku i trwogi – zaznaczał kapłan. W czasie tegorocznych uroczystości można było także po raz pierwszy wpisać się do sanktuaryjnej księgi, w której pątnicy umieszczali świadectwa łask otrzymanych za wstawiennictwem Matki Bożej Lubieszewskiej.