Wpisane w żuławski krajobraz

oprac. ab

|

Gość Elbląski 44/2019

dodane 31.10.2019 00:00

Jak wyglądały przed laty, możemy się domyślać dzięki starym fotografiom...

Drzewa teren nekropolii dzielą na sześć kwater. Drzewa teren nekropolii dzielą na sześć kwater.
Zdjęcia Agata Bruchwald /Foto Gość

Jednym z elementów kraj- obrazu Żuław są cmentarze mennonickie. Powstawać zaczęły w pierwszej połowie XVIII wieku. Mennonici (odłam anabaptystów) na Żuławy przybyli z Niderlandów już w drugiej połowie XVI w. i początkowo groby ich zmarłych znajdowały się na cmentarzach parafialnych przy kościołach katolickich lub ewangelickich. „Jak wyglądały cmentarze mennonickie, możemy domniemywać na podstawie starych fotografii, na których zresztą równie rzadko dokumentowano cmentarze innych wyznań.

Trzeba stwierdzić, iż były w zasadzie do siebie podobne. Wszędzie (za wyjątkiem nielicznych tu cmentarzy żydowskich) występowały te same formy nagrobków, stylistyka dekoracji i zestaw symboli. Nieraz obecnie traktuje się wszystkie stare cmentarze i nagrobki jako mennonickie, chociaż wnosząc ze stosunku ilościowego niemieckich i mennonickich mieszkańców nekropolii osadników holenderskich musiało być dużo mniej” – czytamy w artykule Jerzego Domino „Symbolika na żuławskich cmentarzach”, który został opublikowany w „Poradniku dobrych praktyk ochrony żuławskich zabytków” (2009).

Obecnie te dawne miejsca pochówków to zadbane, piękne miejsca. Nie zawsze jednak tak było. Do lat 90. XX w. niszczały, choć bywało, że były objęte ochroną konserwatorską.

ako pierwsi restauracji tych dawnych cmentarzy podjęli się pochodzący z Żuław mennonici. Tak było m.in. w Stogach Malborskich, gdzie znajduje się największy z nich. Wtedy do wsi przybyło kilkunastu wolontariuszy z Holandii, Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Paragwaju i oczywiście Polski, by uporządkować cmentarny teren. Warto dodać, że we wrześniu 1993 r. odbył się pierwszy światowy zjazd mennonitów. W Stogach uczestniczyli w nabożeństwie ekumenicznym, a w Muzeum Wisły w Tczewie – w części konferencyjnej. Na dwudniowy zjazd przybyło wówczas ok. 400 osób, a ok. 130 z nich to potomkowie dawnych mieszkańców Żuław.

Największy cmentarz mennonicki na Żuławach w Stogach Malborskich zajmuje teren 2,6 ha. Zachowało się na nim 260 obramowań grobów ze sztucznego kamienia (mogiły pojedyncze, podwójne, dziecięce). Typową formą nagrobka była stela. W Stogach zachowało się 90 takich tablic inskrypcyjnych, a także jeden nagrobek typu cippus. Miał on formę niskiego czworobocznego prostopadłościanu lub sześcianu, zwieńczony był szerokim parapetem albo płytą, na której umieszczano urnę lub wazę. Ukazuje to zaświadczenie śmierci i wysoką pozycję zmarłego. Formę tę zaczerpnięto ze starożytności. Odwiedzający to miejsce odnaleźć mogą także 5 podstaw krzyżowych i 5 nagrobków współczesnych granitowych. Cmentarz w Stogach, jak wiele podobnych mu miejsc, jest świadectwem minionych lat.

– Te cmentarze mówią nam o tym, kto tu mieszkał. Jak wyglądało życie tych ludzi . To są niby tylko nagrobki, ale one są przecież przepiękne. Za nimi idzie historia, którą warto zgłębiać, żeby zrozumieć specyfikę Żuław – mówi Marta Łobocka, miłośniczka Żuław, blogerka. Najstarsze pochówki na cmentarzu w Stogach Malborskich pochodzą z połowy XIX w., a ostatnie z lat 1938–1939.