Klasyki czterech kółek

łs

|

Gość Elbląski 30/2020

publikacja 23.07.2020 00:00

To była doskonała okazja, by podzielić się swoją pasją, powspominać, ale też poznać te niezwykłe maszyny.

Po przerwie spowodowanej epidemią koronawirusa wypoczywający na wakacjach z radością witają powrót imprez plenerowych. Po przerwie spowodowanej epidemią koronawirusa wypoczywający na wakacjach z radością witają powrót imprez plenerowych.
Łukasz Sianożęcki /Foto Gość

Królowa szos powojennej Polski – warszawa, wyścigowa wersja samochodu każdego Polaka, czyli malucha, jego większy brat fiat 125p, ale też amerykańskie krążowniki i „muscle cary” oraz pojazdy wojskowe czy volkswagen „ogórek” w kolorze... szachownicy – to tylko niektóre z klasycznych samochodów, jakie można było obejrzeć, odwiedzając Iławę 18 lipca.

Na rynku przy kinoteatrze Pasja odbył się pokaz „Legendy motoryzacji w Iławie”, na który przybyły tłumy chętnych. Na tej imprezie przygotowanej przez Iławskie Centrum Kultury stawili się zarówno pasjonaci czterech kółek, jak i wszyscy, którzy lubią wspominać, oraz całe rodziny. Fani historii motoryzacji mieli liczne okazje do zrobienia wielu pamiątkowych zdjęć i do rozmów z innymi, którzy tę pasję dzielą. Wszystkie zaprezentowane na pokazie klasyki były w pełni sprawne, o czym można było się przekonać, oglądając paradę pojazdów ulicami miasta.

– No cóż, trochę hałasuje i dymi. Ale pamiętajmy, że Amerykanie w tamtym czasie niespecjalnie przejmowali się ekologią – śmieje się właściciel klasycznego chevroleta camaro. – Ale za to jakie to są przyjemne hałasy i zapachy! – dodaje.