Zbieranie przez śpiewanie

Michalina Rozbicka

|

Gość Elbląski 30/2020

publikacja 23.07.2020 00:00

Gościnne występy w parafiach pomagają lepiej przygotować się przed wykonywaniem utworów na szlaku, ale też pozwalają zdobyć pieniądze na wakacyjną wędrówkę.

Pątnicy wraz z przewodnikiem ks. Maksymilianem Ślizieniem. Pątnicy wraz z przewodnikiem ks. Maksymilianem Ślizieniem.
Michalina Rozbicka

Do XXVIII Elbląskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę pozostało kilkanaście dni. Przygotowania do tego wydarzenia są coraz intensywniejsze we wszystkich pięciu grupach pielgrzymkowych, które w tym roku wyruszają do tronu Jasnogórskiej Pani.

Pielgrzymi grupy Zantyr Sztum, która wyjdzie na pątniczy szlak połączona z Pomezanią Malbork, organizują zbiórki pieniędzy w pobliskich parafiach. Jedna z nich odbyła się w niedzielę 12 lipca w parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Sztumie.

Młodzież uświetniła muzycznie niedzielną Mszę św., a ksiądz przewodnik grupy Maksymilian Ślizień wygłosił słowo zachęcające do modlitewnego zaangażowania się w dzieło EPP. – Pielgrzymka jest czasem cierpliwego siania słowa Bożego – wyjaśniał. Pielgrzymowanie w tym roku będzie miało znacznie okrojoną formę. Do tronu Jasnogórskiej Pani z naszej diecezji może wyruszyć zaledwie 150 pątników. – Wobec tego może rodzić się pytanie o sens organizacji pielgrzymki. To jest czas rekolekcji, więc jeśli grunt jednego serca przemieni się ze skalistego podłoża w ziemię żyzną, to dla tego jednego serca jest sens – mówił w kazaniu kapłan.

Po każdej Mszy św. młodzież zaangażowana w pielgrzymkę zbierała ofiary do puszek. W każdej parafii, którą odwiedzają, pozostawiają skrzynkę na intencje, które pielgrzymi zaniosą do Matki Bożej. – Zaangażowałem się w zbiórkę pieniędzy, dlatego że chcę wspomóc dzieło pielgrzymki, w której już po raz piąty będę brał udział. Jestem mile zaskoczony, że ludzie tak chętnie przyjmują nas w swojej parafii i wspomagają modlitewnie oraz finansowo – przyznaje Szymon Baźmierowski, pielgrzym grupy Zantyr Sztum.

Dla pielgrzymów, którzy angażują się muzycznie, oprawa licznych niedzielnych Mszy św. jest nie lada wyzwaniem. – Msze, które przed pielgrzymką „obstawiamy” muzycznie w ramach zbiórki pieniędzy, są przygotowaniem na dwutygodniowe codzienne, kilkugodzinne granie. Zmęczenie odczuwalne jest dopiero w niedzielny wieczór, po powrocie do domu, natomiast w trakcie nabożeństw mamy wiele energii i czerpiemy z tego ogromną radość, podobnie jak na pielgrzymce – mówi Karolina Katarzyniak, muzyczna sztumskiej grupy. Muzyka jest nieodłączną częścią pielgrzymki. Pomaga się modlić i rozpromienia twarze zmęczonych drogą pątników, dlatego potrzeba tych, którzy chcą służyć swoimi talentami.

– To właśnie dzięki muzyce jestem w stanie co roku dotrzeć na Jasną Górę. Służba muzyczna pozwala zapomnieć o codziennym bólu i pokonywaniu dziesiątek kilometrów każdego dnia; odkryłam w tym swoje powołanie – przyznaje Karolina. Muzyczni posługujący na pielgrzymce, pomimo mniejszej w tym roku liczebności, przygotowują się do wędrówki z wielką energią i radością. – W tym roku łączymy siły. Zantyr Sztum i Pomezania Malbork z pewnością zaskoczą muzycznie nowymi piosenkami i aranżacjami. Będzie to wyjątkowa i niezapomniana pielgrzymka – kończy z zapałem Karolina. Grupa pielgrzymkowa na trasie swojej zbiórki ma zaplanowane jeszcze dwie parafie: pw. św. Anny w Sztumie oraz pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Malborku.