Najważniejsza jedność

Agata Bruchwald

|

Gość Elbląski 37/2020

publikacja 10.09.2020 00:00

– Przeciętny mieszkaniec Kamerunu je raz dziennie, wieczorem – opowiadał br. Łukasz Wierzchowski.

▲	Misjonarz zachęcał wiernych, by doceniali to, że w Polsce każdego dnia można uczestniczyć w Eucharystii. W kraju, w którym posługuje, są miejsca, gdzie jedynie trzy razy w roku odprawiana jest Msza św. ▲ Misjonarz zachęcał wiernych, by doceniali to, że w Polsce każdego dnia można uczestniczyć w Eucharystii. W kraju, w którym posługuje, są miejsca, gdzie jedynie trzy razy w roku odprawiana jest Msza św.
Agata Bruchwald /Foto Gość

Marianin pracuje na misjach w Kamerunie. W niedzielę 6 września o tym, jak wygląda życie i posługa w tym kraju, opowiedział w parafii Wszystkich Świętych w Elblągu. – W Kamerunie, jak w większości krajów afrykańskich, miażdżącym problemem jest głód – mówił br. Łukasz Wierzchowski.

Kolejnym problemem jest dostęp do wody pitnej. W wiosce jest jedna studnia, z której korzystają wszyscy mieszkańcy. Do tego Kameruńczycy zmagają się z różnymi chorobami i wyzyskiem. Wynagrodzenie za dzień pracy wynosi równowartość 1 euro. – Taka jest brutalna rzeczywistość – zaznaczył kaznodzieja. Nawiązując do Ewangelii, w której wierni usłyszeli słowa: „Jeżeli dwaj spośród was zgodnie o coś poproszą, otrzymają wszystko od mojego Ojca, który jest w niebie”, zwrócił uwagę, jak wielkimi wartościami są jedność i wspólnota.

– Wystarczy zgodnie, jednomyślnie prosić Boga o cokolwiek, a to wam się spełni. Wierzycie w to? Zobaczcie, jaka to ogromna obietnica ze strony Boga. Bardzo ważne jest to, aby jedność była w najmniejszych wspólnotach, którymi są nasze rodziny, a potem – środowiskach pracy, szkołach, wszędzie tam, gdzie spotyka się drugiego człowieka. Będziemy się różnić, będziemy mieli oddzielne zdania, ale ważne jest, by to nas nie podzieliło, by szanować jeden drugiego – zaznaczył br. Łukasz.