Ziarno musi obumrzeć

Łukasz Sianożęcki

|

Gość Elbląski 38/2020

publikacja 17.09.2020 00:00

Służyć ojczyźnie można w walce, ale także poprzez ciężką, codzienną pracę na roli.

▲	Poświęcenie obelisku ku czci sierż. Wiktora Stryjewskiego ps. Cacko. ▲ Poświęcenie obelisku ku czci sierż. Wiktora Stryjewskiego ps. Cacko.
Łukasz Sianożęcki /Foto Gość

Aby dziękować Panu Bogu za tegoroczne plony ziemi, ale również za służbę tych, którzy oddali życie za wolność Polski, 13 września spotkali się wierni z parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Jegłowniku.

Nawiązując do czytań z Ewangelii, w których Pan Jezus przypomina, aby zawsze przebaczać, ks. Mariusz Ostaszewski, proboszcz wspólnoty, mówił: – Przebaczając, otwieramy sobie drogę miłosierdzia. Wiedzą o tym nie tylko rolnicy, którzy ciężko pracują na roli, ale i ci, którzy walcząc, oddawali życie za ojczyznę. – Ci, którzy pracują na roli, wiedzą doskonale, ile trzeba włożyć serca, żeby to małe ziarenko wydało stokrotny plon. To ziarenko musi wpierw jednak obumrzeć, by ten plon przynieść. I tak samo to „małe ziarenko żołnierza”, który oddaje swoje życie za ojczyznę, za wolność, przynosi obfity plon – podkreślał kapłan.

– Możliwe jest to jednak, gdy ma on w sercu przebaczenie i miłość – dodał. Po zakończeniu Mszy św. przy kościele odsłonięto obelisk upamiętniający sierżanta Wiktora Stryjewskiego ps. Cacko, uczestnika kampanii wrześniowej, żołnierza Armii Krajowej i aktywnego działacza zbrojnego podziemia. W lutym 1946 r. stanął w obronie Polki gwałconej przez sowieckiego żołnierza, którego zabił, za co został aresztowany przez UB. Dzięki pomocy współpracującego z podziemiem funkcjonariusza resortu bezpieczeństwa zbiegł z aresztu. Ukrywał się na terenie powiatu sierpeckiego, gdzie wstąpił do oddziału AK. Wyróżnił się w wielu akcjach zbrojnych skierowanych przeciw radzieckiemu okupantowi. Za swoją antykomunistyczną działalność został skazany przez sąd PRL „trzydziestoośmiokrotnie na karę śmierci”. Wyrok wykonano 18 stycznia 1951 r. w więzieniu mokotowskim. Miejsce jego pochówku pozostaje nieznane.