• facebook
  • rss
  • Ewangelia pisana kolorem

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 01/2016

    dodane 31.12.2015 00:00

    Ta podróż rozpoczęła się od św. Teresy z Ávila, a zakończyła na „Filokalii”.

    Ikona czerpie inspirację ze Świętego Oblicza, niezależnie od tematu przedstawianego na desce – tłumaczy s. Anita, która w Karmelu pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Elblągu pisze ikony. – Wizerunki świętych w ikonie to światło Oblicza Boga, którego nikt nigdy nie widział. Sztuka zaś to przedstawienie pewnej rzeczywistości wykonane ręką ludzką, według ludzkiego wzorca, mody czy zapotrzebowania danej epoki – kontynuuje.

    Siostra Anita ikonami zainteresowała się, gdy poszukiwała odpowiedzi na pytanie o to, czym jest modlitwa nieustanna. – To modlitwa i rozważanie naszych zakonnych konstytucji doprowadziły mnie do ikony. Wciąż, na kolanach, poszukiwałam odpowiedzi na temat nieustannej modlitwy, samotności, milczenia – opowiada.

    Siostra swoją „podróż do ikon” rozpoczęła od dzieł św. Teresy z Ávila, a zakończyła na „Filokalii”. To wschodniochrześcijańska antologia starożytnych i średniowiecznych pism o modlitwie nieustannej. Od kilku stuleci są one ważne także dla duchowości zachodniego chrześcijaństwa.

    W ten sposób dotarła do tajemnicy ikony. – To był dopiero początek, bowiem gdy myślimy, że dotarliśmy do celu, to tak naprawdę jest odwrotnie – cofamy się. Ikony były dla mnie czymś tajemniczym, tak nieznaną przestrzenią sacrum, że nawet nie marzyłam o tym, by zająć się ich pisaniem – tłumaczy s. Anita. Był to czas pogłębiania znajomości teologii ikony, tradycji, całej gamy symboliki i wewnętrznego przesłania.

    Po czterech latach wewnętrznej wędrówki (nie tylko poprzez studiowanie, ale także modlitwę) s. Anita usłyszała o dwuletnim kursie pisania ikon, organizowanym przez Konferencję Przełożonych Żeńskich Klasztorów Klauzurowych w Polsce. – Uczestni- ctwo w tych warsztatach było nadzwyczajnym niespodziewanym darem. Jak widać, Bóg potrafi zaskoczyć w każdej okoliczności życia – wspomina.

    Na pytanie, czy ikony mogą pisać osoby niewierzące, s. Anita odpowiada słowami Paula Evdokimova, rosyjskiego teologa prawosławnego: „Skoro nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: Panem jest Jezus, to tak samo nikt nie może przedstawić obrazu Pana Jezusa inaczej jak poprzez Ducha Świętego. Duch Święty jest Bożym Ikonografem”.

    To nie ludzka koncepcja czy same uzdolnienia artystyczne tworzą ikonę. One wprawdzie też mają swoje miejsce w ikonografii, ale jako coś stwórczego, rodzącego się z serca Boga. – Osoba niewierząca może stworzyć piękny obraz, może wprowadzić nas w estetykę i kunszt sztuki, ale nigdy nie będzie przekazicielem Bożego światła. Ikona to słowo Boże, to Ewangelia napisana kolorem i modlitwą – przybliża istotę ikon s. Anita.

    Podczas pracy nad ikoną potrzeba oczyszczenia serca i duchowego światła, które jest darmową łaską od Boga, a jednocześnie współpracy z tą łaską. – Czy osoba niewierząca podąża taką drogą? – pyta s. Anita. – Osoba niewierząca może odkryć tę drogę w kontakcie z ikoną, w próbie jej kontemplacji. I to chyba jest największą radością ikonografa, gdy doświadcza, że Bóg przemówił do kogoś poprzez ikonę.

    Ikona stała się „modna”. W Polsce powstaje coraz więcej warsztatów pisania ikon. S. Anita ostrzega jednak, że niektóre z nich nie mają nic wspólnego z prawdziwą ikonografią. W pisaniu ikon nie jest konieczne jakieś szczególne uzdolnienie plastyczne, ale bez wrodzonych zdolności osoba ucząca się będzie miała większą trudność z warsztatem. – W samej nauce nie można zapomnieć o najważniejszym: pisanie ikony to powołanie. Jeśli naprawdę Bóg powołuje na tę drogę, to jesteśmy w stanie przejść przez trudności, doskonaląc nieustannie swój warsztat – zaznacza s. Anita.

    Jak tłumaczy, pisanie ikony to droga modlitwy i wytrwałej warsztatowej pracy. Dlatego nie jest możliwe, by powstała nagle, pod wpływem chwili. W elbląskiej pracowni konkretne dzieło przychodzi przez pragnienie i potrzebę osoby zamawiającej. – Ikona, która ma powstać, to część historii danego człowieka, pragnącego poprzez sacrum dotrzeć do swoich bliskich. To często forma prezentu na I Komunię czy na inną okoliczność. To patron chrztu świętego lub szczególnie bliski święty – opowiada s. Anita. – Ale to także, a może przede wszystkim, Oblicze Chrystusa i Maryi, obrazy tak naturalnie nieodzowne w naszej drodze do Boga – wskazuje s. Anita.

    Zdjęcia wielu ikon, jakie powstały w elbląskiej pracowni, można obejrzeć na stronie: karmelelblag.pl. Tam też odnaleźć można niezbędne dane do zamówienia ikony.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół