• facebook
  • rss
  • Pobożne interesy

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 03/2017

    dodane 19.01.2017 00:00

    – Tylko etyczny, inspirowany Ewangelią biznes się opłaca – mówi duszpasterz elbląskich biznesmenów.

    Prowadzenie własnego przedsiębiorstwa wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Zarządzając firmą, podejmujemy decyzje, które wywierają ogromny wpływ na pracowników, klientów, kontrahentów, społeczność, w której działamy, a w końcu na nasze rodziny i nas samych. Czy Bóg interesuje się tą sferą? Czy w Piśmie Świętym są wskazówki, które mogą nam pomóc w życiu zawodowym i prowadzeniu biznesu? Na te oraz inne pytania pomoże odpowiedzieć powstające właśnie w Elblągu Duszpasterstwo Przedsiębiorców.

    – Nieważne, czy kierujesz dużą, czy małą firmą. Nieważne, czy masz za sobą już lata doświadczeń, czy dopiero myślisz o założeniu własnego biznesu. Jeśli chcesz, aby to wszystko układało się w dobrej relacji z Jezusem, przyłącz się do naszej grupy – zachęca Paweł Hermanowicz, właściciel firmy w Elblągu, jeden ze współzałożycieli duszpasterstwa. – Pomysł, aby powołać taką grupę, zrodził się podczas licznych spotkań z mężczyznami, którzy prowadzą swoją działalność, a jednocześnie są przesiąknięci Ewangelią – mówi ks. Sławomir Małkowski, opiekun duchowy wspólnoty. – Stwierdziliśmy, że jest sporo osób, które żyją słowem Jezusa na co dzień, i pomyśleliśmy: dlaczego nie mieliby Go oni wprowadzić do swojej działalności gospodarczej? Tak powstało duszpasterstwo. Do dziś w Elblągu i w okolicach nie było bowiem struktury, która pozwoliłaby przedsiębiorcom wyznającym wartości chrześcijańskie w jakiś sposób się zjednoczyć. – Nasze duszpasterstwo to umożliwia, pozwala również na to, aby podzielić się doświadczeniami w kwestii zarządzania, podejścia do pracownika i do odpowiedzialności, którą się niesie – mówi Paweł. – Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że prowadzą swoje interesy w sposób zgodny z Ewangelią, i może nie wiedzą, gdzie szukać informacji na ten temat. My stwarzamy platformę pozwalającą wspierać się wzajemnie i wzrastać. Jak podkreślają członkowie duszpasterstwa, praca i życie osób zaangażowanych w biznes mogą być prowadzone w zgodzie z Pismem Świętym. – Mało tego, Biblia daje nam mnóstwo wskazówek, nie tylko jak żyć, aby wypełnić nasze powołanie, ale też jak postępować, aby nasze życie układało się dobrze również w tej materialnej sferze – zwraca uwagę. ks. Małkowski. Czy jednak sfera biznesu, która kojarzy się z twardymi zasadami i nieustępliwością, jest do pogodzenia z wartościami takimi jak miłosierdzie, współczucie i troska o innych? – Dla wielu prowadzenie biznesu kojarzy się z otarciem się o jakieś ciemne interesy, oszukiwanie – zauważa ks. Sławomir. – My chcemy pokazać, że Pan Bóg nie jest przeciwny człowiekowi, który bogaci się, dba o swój dobrostan. Ważne jest jednak, aby była na pierwszym miejscu odpowiednia relacja z Bogiem. Wówczas ewentualny dobrobyt jest tylko efektem ubocznym tej relacji. – Musimy pamiętać, że działamy także po to, aby obdarowywać innych. To daje prawdziwą radość. Dawanie jest lepsze niż branie – zauważa kapłan. Spojrzenie na biznes może być dwojakie. – To spojrzenie, które mówi, że w biznesie trzeba być bezwzględnym i stanowczym, nazwałbym „spojrzeniem świata” – wyjaśnia Paweł. Tutaj popularne są stwierdzenia „maksymalizacja zysków” czy też nawet „po trupach do celu”. – Mamy też spojrzenie, które pokazuje Biblia. Ona mówi, że może w krótkiej, ziemskiej perspektywie to jest opłacalne, ale z punktu widzenia Pana Boga – niekoniecznie. Członkowie duszpasterstwa zapraszają chętnych do współtworzenia grupy. – Chcemy się edukować nawzajem, patrząc, jak prowadzimy nasze firmy przez pryzmat zbawienia – wyjaśnia P. Hermanowicz. W swoim działaniu duszpasterstwo zamierza również korzystać z doświadczeń wielu osób znanych, w tym oczywiście błogosławionych i świętych Kościoła katolickiego. – Spójrzmy na fundatorów niektórych dzieł, np. św. Matkę Teresę z Kalkuty, św. Franciszka czy innych. Oni wszyscy zaczynali od stwierdzenia, że człowiek nie jest właścicielem, ale tylko dysponentem tego, co powierzył mu Pan Bóg – przypomina ks. Sławomir. – Jeśli więc mówimy „A” – że zależy nam na bliskiej relacji z Panem Jezusem, powiedzmy „B” i zastanówmy się, jak On widzi naszą pracę, oddajmy Mu ją w całości – podkreśla Paweł. To wszystko, jak podkreślają członkowie duszpasterstwa, pokazuje, że prowadzenie firmy w zgodzie z Ewangelią być może jest trudne, ale możliwe, i w ostatecznym rozrachunku dużo bardziej opłacalne.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół