Nowy numer 21/2018 Archiwum

Trwały fundament przyjaźni

Drugą osobę najłatwiej poznać, kiedy... jest trudno.

Jednym ze "skutków ubocznych" pielgrzymowania jest dokładne poznanie drugiej osoby. Tej, z którą idę w grupie. Szczególnie widoczne jest to w Elbląskiej Pielgrzymce Pieszej. Grupy w niej liczą po kilkadziesiąt osób.

Po przejściu ok. 40 kilometrów nikt nie ma siły grać, kreować czegokolwiek. Podobnie jest z samym sobą. Z pewnością niejedna osoba ciekawych rzeczy po kilku dniach pielgrzymowania się o sobie dowiedziała. Ale to już zupełnie inna bajka.

Grupa pielgrzymkowa to mała wspólnota. Nim dojdzie na Jasną Górę, musi być ze sobą na dobre i na złe (choć tego drugiego na trasie prawie nie ma). W tym czasie ludzie się poznają. Zaczynają się lubić.   

Po powrocie do domu, wyspaniu się, wyleczeniu kontuzji uświadamiamy sobie, że fajnie byłoby spędzić choć jeszcze jeden dzień tego roku w "swojej" pielgrzymkowej wspólnocie. Wtedy to przyjaźnie zawiązane na trasie zaczynają żyć nowym życiem. Mają w sobie siłę, wieloma z nich zachwiać jest trudno. I w takiej chwili widać, że także dla nich warto było przejść prawie pół tysiąca kilometrów...

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma