Nowy numer 43/2020 Archiwum

Dyskusje na bok

Do oceny powstania warszawskiego mamy prawo. I niezależnie od tego, jaka by ona nie była, pamięć o jego ofiarach to nasz obowiązek.

Elbląg i Warszawę dzieli kilkaset kilometrów. Część z nas być może nawet nie zna tego miasta. Jednak nawet w takiej sytuacji jesteśmy z nim związani. Współcześnie i historycznie.

Zbliża się 71. rocznica wybuchu powstania warszawskiego. Centralne uroczystości upamiętniające ten zryw odbędą się w stolicy. Jednak pamięć o ofiarach to nasz wspólny obowiązek. Nie jest on zarezerwowany jedynie dla warszawiaków.

Elbląg o powstaniu pamięta. Na starówce zostanie odegrana okolicznościowa inscenizacji. O godz. 17 zawyją syreny. Później w kościele Bożego Miłosierdzia zostanie odprawiona Msza św. w intencji uczestników zrywu.

O tych, którzy polegli, broniąc stolicy Polski, pamiętać też będą uczestnicy XXIII Elbląskiej Pielgrzymki Pieszej. To już taka wewnętrzna, pątnicza tradycja. Koszulki z patriotycznymi elementami, okolicznościowe znaczki, dawne piosenki. I, oczywiście, modlitwa za tych, którzy walczyli o wolną ojczyznę.

Czy rację mieli ci, którzy przed laty stanęli do walk z niemieckimi wojskami? Czy więcej racji mają ci, którzy obecnie kwestionują słuszność zrywu? Ten spór najprawdopodobniej rozstrzygnięty nie zostanie nigdy.

1 sierpnia 2015 roku tę dyskusję potraktujmy jako sprawę poboczną. Po prostu pamiętajmy o tych, którzy nie zawahali się zginąć po to, byśmy my dziś mogli żyć w niepodległej Polsce.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama