Nowy numer 39/2020 Archiwum

Duszpasterstwo dwufazowe

Kiedy komuniści chcieli wypędzić ich z Krynicy, zaczęli robić... podkop.

Kapucyni przybyli do Krynicy Morskiej w 1957 r., gdy ta miejscowość należała do parafii Tolkmicko. Zamieszkali oni wówczas w tzw. Domu Rybaka, który stoi zresztą w miejscowości do dziś, a posługiwali w kościele sióstr katarzynek. Po trzech latach zakonników usunięto z zajmowanego przez nich domu, a w 1964 r. władze komunistyczne kazały mi opuścić Krynicę Morską. – Wtedy kapucyni zaczęli robić podkop pod kościołem – śmieje się o. Ireneusz Naumowicz OFMCap, przełożony wspólnoty. Jak wyjaśnia, oficjalnie podkop robiono po to, by wzmocnić fundamenty świątyni. Jednocześnie mnisi wybudowali pod ziemią kilka pomieszczeń, w których następnie zamieszkali. – Wtedy władze odstąpiły od siłowego usunięcia i dzięki temu udało się ocalić obecność naszego zgromadzenia na tej ziemi – dodaje.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama