Nowy numer 30/2021 Archiwum

Misjonarze nowego kontynentu

Warto, aby księża istnieli w internecie i nie byli w nim anonimowi.

Alumni zgodnie podkreślają jednak, że jeśli kapłan chce ewangelizować przez internet, to jego celem powinno być zawsze spotkanie z drugim człowiekiem już w realnym świecie. - W tym celu pamiętajcie, aby wasza komunikacja była zawsze pozytywna - zwracała się do kleryków prof. Przybysz. - Starajcie się tworzyć w sieci rzeczy wartościowe, aby przyciągnąć do siebie człowieka. A potem poprzez np. rozmowę przeciągnąć go ze świata wirtualnego do realnego.

Jednocześnie pani profesor wskazała na wiele zagrożeń, jakie mogą czyhać na kapłanów w sieci, jak choćby potencjalnie łatwa utrata autorytetu czy też ogromna ilość tzw. hejtu, który może na nich spaść. - Dlatego warto zastanowić się, w jaki sposób chcą księża z tej sieci korzystać - zaznaczała. Jak podkreślała chodzi o to, aby mieć przemyślaną strategię, która pozwoli nie tylko na uniknięcie tych zagrożeń, ale również na skuteczną ewangelizację.

- Internet nie zapomina nigdy - zwracała uwagę. - Dlatego myślmy o tym co publikujemy - dodawała. Oczywiście, internet oraz portale społecznościowe nie są narzędziem, z którym wszyscy kapłani będą posługiwali się z taką samą biegłością i uzyskiwali oszałamiające rezultaty. - Nie każdy biskup musi mieć swój profil.

- Przede wszystkim nie należy przejmować zdarzającym się hejtem - uważa kl. Krzysztof. - Naszym celem nie jest przecież walka z tym zjawiskiem, ale dalsza ewangelizacja - mówi. Trzeba więc, jego zdaniem, jakoś ten hejt ominąć i nie skupiać swojej uwagi na nim. - Jeśli byśmy się na nim koncentrowali, doszlibyśmy do wniosku, że jest go zbyt wiele, a wtedy bardzo łatwo moglibyśmy się po prostu poddać.

Dzięki internetowi i niemal stałemu do niego dostępowi, kapłan może być także bliżej wiernych. - Tutaj ważne jest nie tylko to, co ja wrzucam do sieci, ale też to, w jakich sytuacjach jestem dostępny dla kogoś, kto ma ze sobą telefon i może wrzucić na portal pytanie czy jakieś zdjęcie - uważa z kolei kleryk Tomasz Różacki.

Dziś coraz bardziej popularne stają się portale społecznościowe, które posługują się głównie obrazem, jak np. Instagram czy Snapchat. Tutaj także istnieje pole do ewangelizacji. - Możemy przez nie np. pokazywać, że dzień księdza czy kleryka nie różni się od tego, jak wygląd dzień zwykłego człowieka. Możemy pokazać, że ksiądz to również jest normalna osoba - śmieją się klerycy.

- Obecnie coraz więcej ludzi żyje obrazkami - przyznaje kleryk Krzysztof. - Tekst, jeśli już się pojawia, to musi być zwarty i krótki, jak na Twitterze - dodaje. To również jak wskazują alumni można wykorzystać na korzyść. - Kościół w swojej historii niejednokrotnie przemawiał do wiernych poprzez obrazy. Np. poprzez twórczość wielkich artystów jak Michał Anioł - przypomina kl. Tomasz Jakimowicz. - Dziś internet jest doskonałym narzędziem, aby działać podobnie. W nim możemy bowiem wszystko odnaleźć, podejrzeć i się tym karmić - dodaje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama