Mówią o nim „modny święty”

Św. Charbel sam wyszukuje ludzi, by nieść im Chrystusa.

Kilkaset osób, czcicieli św. Charbela, w niedzielne popołudnie zgromadziło się na Mszy św. przy jego relikwiach w kościele Trójcy Świętej w Elblągu.

- Czasami słyszę, że Charbel to „modny święty”, że jest „moda na Charbela” - mówił w czasie homilii ks. Ryszard Półtorak, proboszcz parafii Trójcy Świętej. - To określenie poniekąd zakłada, że jego kult jest wymuszony presją społeczną. Czcić go wypada - dodał.

- Moje przekonanie jest inne. Charbel cieszy się takim kultem nie dlatego, bo tak wypada. Cieszy się nim, bo sam odnajduje człowieka. Sam trafia do ludzi - tłumaczył ks. Ryszard.

Św. Charbel za życia unikał ludzi, a po śmierci wchodzi w ich życie. Często dzieje się to w niezrozumiały dla nas sposób.

- Jego obecność w naszej parafii jest zaskakująca. Dla mnie zaskoczeniem jest to, że Charbel wszedł w moje życie, w tę parafię. Kiedy patrzę na ludzi przybywających z Elbląga i spoza niego na Mszę św. przy jego relikwiach widzę, w życie jak wielu ludzi on wszedł - zaznaczył ks. Ryszard.

- Po co Charbel wyszukuje ludzi? By nieść im Chrystusa, którego tak bardzo ukochał i za życia wszystko dla Niego zostawił - podkreślił kapłan.

Po Mszy św. był czas na świadectwa. Pierwszym podzieliła się kobieta, u której zdiagnozowano guza mózgu. Po biopsji, którą wykonano kilka miesięcy temu prawie nie mogła ruszać dwoma placami. Było to dla niej bardzo uciążliwe, bo jest muzykiem.

O św. Charbelu usłyszała tuż przed pobytem w szpitalu. Teraz modli się za jego wstawiennictwem. Ufa, że jej pomaga. Dzięki temu łatwiej było jej się pogodzić z chorobą. Obecnie, gdy słyszy od lekarza, że należy czekać na wynik kolejnego badania wie, że jest to czas przeznaczony dla Największego Lekarza.

Kolejną osobą, która opowiedziała o swoim spotkaniu ze świętym była Grażyna. - Moje spotkania ze św. Charbelem rozpoczęły się w roku 2007 - powiedziała.

Kobieta nie zmagała się z poważną chorobą, w życiu została jednak bardzo mocno zraniona. - Zranienia wewnętrzne powodują bardzo poważne schorzenia somatyczne - zaznaczyła. Była ona w bardzo złym stanie duchowym i psychicznym. - Radziłam sobie sama poprzez modlitwę - przyznała.

Gdy natrafiła na historię św. Charbela przeczytała, że był on świadkiem okrutnych morderstw. - Pomyślałam sobie: „Ty człowieku przeżyłeś o wiele więcej, niż to co się mi przydarzyło”. Zaczęłam starać się przebaczać. To przebaczenie przyniosło mi wiele korzyści - zapewniła kobieta. Pani Grażyna w cudowny sposób została uleczona ze wszelkich dolegliwości.

Po Mszy św. wierni ucałowali relikwie św. Charbela oraz zostali namaszczeni olejami symbolizującymi więź ze świętym.

Kolejna Msza św. przy relikwiach  św. Charbela w parafii Trójcy Świętej w Elblągu 27 czerwca.

 

 

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..