Nowy numer 28/2018 Archiwum

Senior - to znaczy aktywny

Ta placówka Caritas pomaga zmienić jesień życia w złotą jesień.

Przy ul. Wiejskiej 5 w Elblągu w pobliżu kościoła św. Wojciecha, znajdziemy budynek „Seniora Victoria”. Jest to placówka elbląskej Caritas, która łączy w sobie m.in. klub seniora i gabinet rehabilitacyjny. Choć korzysta z niej już wielu seniorów z naszego miasta, jej przedstawiciele zapraszają do siebie kolejnych.

- Jest to miejsce gdzie seniorzy mogą przyjść, aby zarówno spędzić czas w przyjemnym gronie, ale także po to, by zażyć trochę ruchu, relaksu, lub poddać się zabiegom zdrowotnym - mówi Jolanta Tkaczyk, terapeuta zajęciowy kierująca placówką.

- Bardzo dużą popularnością cieszy się nasz gabinet rehabilitacyjny - wyjaśnia pani Jolanta. - Przede wszystkim dlatego, że jest on prowadzony przez profesjonalistów, którzy zawsze są gotowi pomóc, a przy tym ceny oferowanych przez nas zabiegów są w zasięgu finansowym naszych seniorów - podkreśla. Chwila relaksu przy drutach i miłej konwersacji.   Chwila relaksu przy drutach i miłej konwersacji. Łukasz Sianożęcki /Foto Gość

Jak mówi, dziś emeryt bardzo często stoi przed wyborem bardzo drogich zabiegów w gabinetach prywatnych, bądź przed bardzo długim oczekiwaniem na swoją kolej jeśli uda się do publicznej służby zdrowia. - Zaś u nas ma to od ręki, wystarczy zadzwonić i zapisać się, nawet na następny dzień - wskazuje.

- To prawda kiedy tylko tu przychodzę, a czuję, że np. przeciążyłam wcześniej stawy na działce, zaraz zapisuję się na masaż, bądź inny zabieg, który polecą terapeuci - opowiada pani Łucja Wołonsiewicz, stała bywalczyni w klubie seniora.

Czasem jak przyznają seniorzy nie potrzebne są wcale jednak masaże czy zabiegi laserowe, wystarczy odrobina ruchu bądź relaksu. - Za gimnastykę, muzykoterapię czy udział w klubie płacimy zaś jedynie symboliczną złotówkę - dodaje J. Tkaczyk.

To jednak wcale nie niskie ceny zabiegów czy też różnorodność zajęć decydują o tym, że seniorzy przychodzą do placówki Caritas. - To przede wszystkim dobra atmosfera jaką tu się czuje od samego wejścia - opowiada pani Bożena Stelmach. - Od wszystkich uczestników od razu wyczuwa się "pozytywne fluidy" - śmieje się.

Prace artystyczne wykonane w ramach zajęć klubu seniora.   Prace artystyczne wykonane w ramach zajęć klubu seniora. Łukasz Sianożęcki /Foto Gość Przychodzą więc do "Victoria Seniora", można zyskać nie tylko poprawę zdrowia, ale także zawrzeć przyjaźnie oraz rozwijać swoje pasje czy kształcić się intelektualnie. - Staramy się dzielić tymi pasjami i uczyć jedna drugą tego co umiemy najlepiej - opowiada pani Bożena.

W klubie także można pochwalić się swoimi talentami. - Ja maluję obrazy na szkle - pani Łucja, opowiada jak przyniosła jeden z nich na spotkanie klubu. – Tak się spodobał, że koleżanki zorganizowały mi wernisaż - opowiada z dumą.

Jak podkreślają zgodnie wszyscy korzystający z placówki, wystarczy odrobina dobrych chęci, aby odnaleźć radość w życiu na emeryturze. - Wystarczy wstać  sprzed telewizora, wyjść z domu i wstąpić do "Victorii" - zauważa pani Bożena.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma