Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Via Francigena opanowana

Pielgrzymują przez Italię. - Po drodze dowiedzieliśmy się o trzęsieniu ziemi w środkowych Włoszech. Modlimy się za wszystkich, którzy ucierpieli w tym wydarzeniu - zapisał w dzienniku ks. Grzegorz.

Dni na szlaku mijają jak z bicza strzelił. Kilometry uciekają spod nóg. Księża Andrzej Preuss i Grzegorz Puchalski są coraz bliżej celu swojej pieszej wędrówki. Zajrzyjmy po raz drugi do dziennika ks. Grzegorza.

Dzień VIII

Droga z Vercelli do Mortary (36 km.). Przeszliśmy w ten sposób do kolejnego regionu Włoch, czyli Lombardii. Po drodze dowiedzieliśmy się o dużym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło środkowe Włochy. Modlimy się za wszystkich, którzy stracili życie, bądź ucierpieli w tym wydarzeniu.

W zasadzie opanowaliśmy już funkcjonowanie na Via Francigena: telefonujmy dzień wcześniej, żeby umówić się na następny nocleg, wychodzimy wcześnie - około 6.30 (we Włoszech dopiero wtedy świta), aby dotrzeć na miejsce przed 15.00, kiedy robi się już naprawdę gorąco. Potem kąpiel, pranie, odpoczynek, Msza św. (chyba że odprawiamy po drodze), kolacja i spoczynek nocny dla regeneracji sił. Tak wygląda ogólnie nasza codzienność. Z jednej strony bardzo zwyczajnie i prosto, a z drugiej ciekawie i różnorodnie.

Dzień IX

Tego dnia droga wiodła nas dalej przez ryżowe pola do miejscowości Gropello Cairoli (29,7 km.). Po drodze nawiedziliśmy sanktuarium Madonna della Bozzola, które związane jest z cudem uzdrowienia 13-letniej dziewczynki niewidomej i głuchej od urodzenia (1465 r.), dokonanym za przyczyną Matki Najświętszej.

Nocujemy zaś w parafii św. Jerzego. Ksiądz proboszcz energiczny, choć ma juz swoje lata; w parafii działa: oratorium, bar, klub rowerowy i jeszcze kilka innych inicjatyw. Kręci się tu sporo ludzi od  seniorów po dzieciaki. Szacunek!

Dziś na Mszę św. przyszła cała trójka naszych młodych towarzyszy drogi i chociaż nic nie rozumieli, to jednak byli wdzięczni, ze mogą w niej uczestniczyć. Kolację przygotowuje nasz znajomy inżynier matematyk Roberto, który idzie od samego Canterbury (to jego 34 dzień drogi!!!). Gotuje dobrze, sprawdziliśmy to już kilka dni temu. ;-).

 

Polecamy się modlitwie i o niej zapewniamy. 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma