Nowy numer 46/2018 Archiwum

Ratują nas święci

Od lat obraz ten znajduje się w Zielonce Pasłęckiej. Mimo to nikt nie zapomina, że to przecież Jezus Tarnorudzki.

Nie może dziwić to, że w Roku Miłosierdzia dożynki diecezjalne odbywają się w Zielonce Pasłęckiej. Przecież to w tej wsi od lat mieszkańcy i pielgrzymi modlą się przed cudami słynącym obrazem Chrystusa Miłosiernego. W tym roku wierni nawiedzający świątynię mogą również przejść przez Bramę Miłosierdzia. Badania potwierdzają, że obraz Chrystusa Miłosiernego był czczony w Tarnorudzie przez kilkaset lat, aż do 1920 r.

Wtedy to rozpoczęła się jego długoletnia wędrówka. Obraz z Wołynia zabrał ze sobą ks. Michał Prażmowski. Później trafił on m.in. do Krakowa i Łucka. Słuch po nim zaginął, gdy w 1945 r. został wywieziony do Malborka. – 38 lat temu, kiedy przyszedłem do tej parafii, Wołyniacy powiedzieli do mnie: „Proszę księdza, mieliśmy na Wołyniu słynący łaskami obraz. Może ksiądz by go odnalazł?”. To mi się bardzo spodobało – przypomina ks. kan. Czesław Drężek, wieloletni proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela. Na obrazku prymicyjnym napisał: „Miłosierdzie Pańskie na wieki wyśpiewywać będę”. – Miłosierdzie towarzyszyło mi przez całe życie – dodaje. Po ośmiu miesiącach poszukiwań do księdza proboszcza dotarła informacja, że obraz Chrystusa Miłosiernego znajduje się w klasztorze terezjanek w Ostródzie. Po kilku miesiącach tarnorudzki Jezus trafił do Zielonki Pasłęckiej. W 1987 r., na mocy dekretu biskupa warmińskiego Edmunda Piszcza, w Zielonce Pasłęckiej zostało ustanowione sanktuarium. Wtedy też hierarcha w miejscowym kościele św. Jana Chrzciciela intronizował cudowny obraz Chrystusa Miłosiernego oraz wydał dekret, w którym napisał: „Dla pogłębienia wiary i umocnienia świętości ludu Bożego ustanawiam niniejszy kościół parafialny w Zielonce Pasłęckiej diecezjalnym sanktuarium Jezusa Miłosiernego”. Jakimi słowami modlą się czciciele Bożego Miłosierdzia w tym miejscu? „Na świat cały z Serca rany roznieć ogień Twej miłości; byś od wszystkich był kochany w tym wygnaniu i wieczności”. – Pielgrzymi do Zielonki Pasłęckiej przyjeżdżają. Nie tak tłumnie jak do Gietrzwałdu, ale są – przyznaje ks. Czesław. W ostatnim czasie byli wierni z Warszawy, przez lata regularnie przyjeżdżała grupa z Białegostoku. Wiele osób przybywa z diecezji gdańskiej i pelplińskiej. W takim miejscu nie mogło zabraknąć św. siostry Faustyny. Ks. Czesław postarał się, by jej relikwie przybyły do sanktuarium. Później dołączyły do nich relikwie bł. ks. Michała Sopoćki, św. brata Alberta. Obecnie w Zielonce Pasłęckiej jest ponad 70 relikwii świętych i błogosławionych, a kolejne czekają na wprowadzenie do świątyni. – Tu się nic nie dzieje. Słyszymy o burzach, powodziach, kataklizmach, a u nas spokój. Ludzie mówią: „Na pewno to ci święci nas ratują” – podsumowuje ks. Czesław.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy