Nowy numer 48/2020 Archiwum

U was jest jak w niebie

Od kilku lat żonkile kojarzą się nie tylko z wiosną, ale przede wszystkim z pomocą dla hospicjum.

To z kolei wpływa na efekty końcowe. Na Elbląskie Hospicjum składają się: hospicjum stacjonarne, poradnia medycyny paliatywnej, oddział dziennego pobytu, hospicjum domowe, zespół długoterminowej opieki domowej dla dorosłych i dzieci wentylowanych mechanicznie, hospicjum domowe dla dzieci, hospicjum domowe dla dzieci w Pasłęku, zespół wsparcia osieroconych. Rocznie placówka opiekuje się ponad 800 pacjentami. W hospicjum jest 28 łóżek, często wszystkie są zajęte. Z kolei w ramach hospicjum domowego opieką objętych jest ok. 100 podopiecznych. Za leczenie płaci Narodowy Fundusz Zdrowia, ale tych pieniędzy nie wystarcza na utrzymanie hospicjum. Brakujące fundusze pochodzą z darowizn i zbiórek publicznych, z 1 proc. podatku. – Choć informujemy, że u nas opieka jest bezpłatna dla pacjenta, ludzie czasem boją się do nas zwrócić. Są przekonani, że to dużo kosztuje – mówi A. Podhorodecka. W czwartki odbywają się pobyty dzienne, na które przywożeni są pacjenci objęci opieką domową. Odprawiana jest Msza św., później są zajęcia, na przykład z aktorem z teatru, czasami przychodzą dzieci z przedstawieniem. Są także zajęcia z terapeutką, z którą chorzy robią ozdoby, był także bal karnawałowy. Są rehabilitanci, lekarze, pielęgniarki. Opieka tego dnia dostosowana jest do potrzeb pacjenta. Obecnie trwają prace, by pacjenci mogli być dowożeni do placówki codziennie. Niestety kosztów takiej opieki nie pokrywa NFZ, do tego potrzebne są środki ze zbiórek, darowizn. Najważniejsze jest to, aby ludzie nie cierpieli, a specjaliści pracujący w hospicjum znają się na leczeniu bólu. – Chorzy, którymi się opiekujemy, nie zawsze muszą leżeć na oddziale, mogą pozostawać pod naszą opieką w domu. Czasem słyszymy od pacjentów, że żałują, iż przez kilka tygodni, nim się do nas zgłosili, cierpieli w domu. Tutaj – jak mówią – czują się jak w niebie. Bo u nas przestaje boleć. To jest wspaniałe, bo pokazuje, że swoją pracę wykonujemy jak trzeba – podsumowuje A. Podhorodecka.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama