Nowy numer 39/2020 Archiwum

Majowe u św. Urszuli

– Przypomina się dzieciństwo, kiedy ze wszystkimi dzieciakami z wioski chodziliśmy w maju pod figurę i śpiewaliśmy wszystkie pieśni maryjne, jakie tylko znaliśmy – mówi pani Janka.

Tak właśnie wyglądało tegoroczne „Majowe w rejonach” w parafii św. Urszuli Ledóchowskiej w Malborku. – Na to, aby odprawiać nabożeństwo majowe w swoich rejonach parafialnych, wpadliśmy w czasie układania Programu Odnowy Parafii – mówi ks. Józef Miciński, proboszcz.

– Normalnie odprawiamy je codziennie w kościele, ale pomyśleliśmy, że w ostatnią niedzielę maja spotkamy się wśród swoich znajomych z bloku, osiedla i przy figurze lub obrazie Maryi będziemy się do Niej wspólnie modlić. I to zadziałało. Wierni z tej malborskiej parafii modlili się w sześciu różnych rejonach. Własnoręcznie przygotowali ołtarzyki z figurą lub obrazem Matki Bożej, najczęściej ozdobione kwiatami i z zapalonymi świecami. – Z roku na rok jest nas na tych nabożeństwach coraz więcej. To bardzo cieszy – przyznaje pani Marianna. – A rzeczywiście wracają wspomnienia, bo kiedy byłam dzieckiem, w mojej wiosce pod Łomżą było zbyt daleko do kościoła, by być tam codziennie, więc majowe pod figurą to było coś normalnego. – Dziś spotykamy się także, aby dać świadectwo naszej wiary i być może poruszyć sumienia tych, którzy nas zobaczą, a nie modlą się z nami – zauważa pani Janka. – Robimy to także po to, aby pobyć ze sobą w radosnej atmosferze i lepiej się poznać. Po wspólnej modlitwie był również czas na kawę i ciasto.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama