Najlepsze drużyny na ulicy przejdź do galerii

Po marszu był festyn, który sprawił wiele radości nie tylko dzieciom.

Tegoroczny Marsz dla Życia i Rodziny w Elblągu odbył się pod hasłem: „Najlepsza drużyna to nasza rodzina”.

Osoby manifestujące swoje przywiązanie do tradycyjnej rodziny wyszły z placu Jagiellończyka i dotarły pod Bramę Targową na Starym Mieście. Tam odbył się festyn.

- Rodzina to jest siła. Tak naprawdę to tutaj się wszystko zaczyna. Taka jaka będzie rodzina, taki będzie nasz kraj - mówi pani Ania, która na marsz przyszła z mężem i dziećmi

- Najlepsza drużyna to Polska rodzina - uzupełnia hasło pani Emilia. - Jestem Polką, patriotką i kocham rodzinę. Miałam trójkę dzieci - opowiada. Rodzina pani Emilii powiększyła się. Teraz liczy osiem osób. - Rodzinę mam dużą, ale na marszu jestem sama. Jestem jako reprezentant swojej rodziny. Szkoda, że tak mało ludzi wyszło z placu Jagiellończyka, ale widzę, że sporo osób dołączyło. Kiedy jest rodzina - chrześcijańska rodzina - to wszystko jest poukładane - podsumowuje.

Organizatorem wydarzenia był Wydział Duszpasterstwa Rodzin Diecezji Elbląskiej. Całość prowadziła Dorota Życzkowska z ks. Rafałem Główczyńskim. Idąc przez miasto pytała m.in. najmłodszych dlaczego babcia jest najlepsza? Bo przytula, robi bardzo dobre pierogi - odpowiadały dzieci.

Pod Bramą Targową na najmłodszych i nieco starszych czekały liczne atrakcje. 11 czerwca Marsz dla Życia i Rodziny odbył się w 40. miastach w całej Polsce.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..