Nowy numer 28/2018 Archiwum

Święci tańczą macarenę

– Dzieci instynktownie pójdą za pięknem świętych, a nie za brzydotą Halloween – uważają rodzice z Domowego Kościoła.

Mały kawałek nieba zrodził się w salce katechetycznej przy kościele św. Rafała Kalinowskiego w Elblągu. A to dlatego, że odbył się tam Bal Wszystkich Świętych zorganizowany przez Domowy Kościół okręgu Elbląg-Północ. Na wspólną zabawę, która odbyła się 24 października, przyszło ok. 30 dzieci w przeróżnych przebraniach.

– A kto mieszka w niebie? – pytał dzieci wodzirej. – Pan Jezus – odpowiedziała Amelia, przebrana za swoją świętą patronkę. – Aniołowie – dodała po chwili. – No i święci, czyli my! – zawołał Staszek, również w przebraniu swojego świętego patrona. W czasie zabawy dzieci przemierzały różne „wyspy”, aby ostatecznie odnaleźć drogę do nieba. Na „wyspach” wykonywały zadania związane głównie ze śpiewaniem, tańcem i klaskaniem – w końcu to bal. Mali święci bardzo dobrze odnajdowali się w skomplikowanych układach tanecznych, a najlepiej wychodziła im popularna macarena. – W Domowym Kościele jest dużo dzieci, a one wszystkie potrzebują zabawy – tłumaczy Magdalena Łucka-Małych. – Ale jednocześnie potrzebują także formacji, a takiej przeznaczonej typowo dla dzieci nie jest za dużo. Stąd właśnie pomysł na Bal Wszystkich Świętych Domowego Kościoła – dodaje Anna Góralska. Jak tłumaczą organizatorzy, zabawa nie jest jednak przeznaczona tylko i wyłącznie dla dzieci z tej wspólnoty. – Chcieliśmy zrobić coś dla naszych dzieci, ale zaprosiliśmy również dzieci z zewnątrz – wyjaśnia pani Magdalena. Chętnych do skorzystania z zaproszenia nie zabrakło, ponad połowa uczestników zabawy to dzieci spoza Domowego Kościoła. Bale Wszystkich Świętych są doroczną odpowiedzią na zalewającą nasz kraj modę na tzw. Halloween. Ale jak wytłumaczyć dziecku, kiedy duża część rówieśników idzie robić psikusy i zbierać cukierki, że nie powinno tego robić? Mamy z Domowego Kościoła uważają, że nie jest to problem. – Dzieci instynktownie kierują się za tym, co ładne, a nie za brzydotą, więc w moim przypadku nie miałam kłopotu z tłumaczeniem – zauważa Martyna Pestrakiewicz. – Ja swoim dzieciom mówię wprost, że Halloween jest świętem demonów i brzydoty, a święci są piękni, dobrzy i mieszkają z Panem Bogiem. Wtedy pytam je, co wybierają – dodaje Magdale- na Łucka. – Dzieci nie chcą patrzeć na brzydotę, często jej się boją, więc wybór może być tylko jeden. Uczestnicy balu argumentują, że jeśli żyje się w wierze i jest się blisko Kościoła, wytłumaczenie dziecku tych kwestii jest prostsze. – Kiedy dzieci od samego początku są w stanie zaczerpnąć z tego źródła, jakim jest Jezus Chrystus, wtedy bez problemu zauważą, w którym z tych wydarzeń leży prawdziwe dobro – mówi pani Martyna. – Kiedy dzieciom wytłumaczy się, że Halloween to nie jest tylko niewinna zabawa, ale że może się za tym kryć coś groźnego, one to zrozumieją. Tylko nie trzeba owijać w bawełnę, ale mówić im prawdę – podkreśla Anna Góralska.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma