Nowy numer 40/2020 Archiwum

Nowy rok, nowy ja

Czy wydarcie pierwszej kartki z kalendarza to dobrym moment by coś zmieniać w swoim życiu?

Popularnym stało się powiedzenie, że 1 stycznia to Międzynarodowy Dzień Wyjścia Na Siłownię. Tego dnia różne gabinety fitness i sale gimnastyczne przeżywają prawdziwe oblężenie tych, którzy wraz z Nowym Rokiem postanawiają zadbać o swoją tężyznę fizyczną. To właśnie poprawa naszego zdrowia, często zaniedbanego przez jesienne miesiące i dodatkowo nadszarpniętego przez świąteczne podjadanie, jest jednym z głównych noworocznych postanowień Polaków.

Jak mówią statystki, niemal 50 proc. z nas wraz z wydarciem pierwszej kartki z nowego kalendarza przyjmuje jakieś postanowienie. Niestety, te same dane nieubłaganie pokazują, że wytrwa w nich jedynie 5-8 proc. badanych. Większość z nas rezygnuje już po około 2 miesiącach. A jakie postanowienia na 2018 postanowili powziąć czytelnicy "Gościa Elbląskiego"?

- Myślę, że należy się podejmować czegoś, co jest realne do spełnienia - mówi Łukasz. Wyjaśnia, że jego postanowieniem będzie więcej czytać. - Zawsze chciałem wziąć udział w wyzwaniu przeczytania 52 książek w jednym roku. Jedna książka na tydzień to całkiem sporo, ale tak jak mówiłem, nie jest to nierealne - podkreśla.

- Moje postanowienie nie jest rozłożone na cały rok, ale myślę, że przygotowywać będę się do niego już od początku 2018 - mówi Ewa. Dziewczyna wyjaśnia, że chciałaby pójść na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę. - Wielu znajomych mnie namawia od kilku lat, a ja zawsze znajduję jakąś wymówkę. Myślę, że teraz jednak będzie rok, aby spróbować się podjąć tego wyzwania.

Zgodnie ze statystyką nie wszyscy jednak podejmują się postanowień. - Myślę, że to jest coś dla młodszych - mówi pan Walerian. - Chociaż jeśli miałbym się zastanowić, to może chciałbym, aby w tym roku ludzie byli dla siebie milsi. Aby to do tego doprowadzić, mogę zacząć od siebie, więc postaram się być milszy dla otoczenia.

Jeszcze bardziej sceptyczna jest pani Magdalena. - Uważam, że 1 stycznia to dzień jak każdy inny, a sprawa postanowień jest sztucznie napompowana - mówi. - Myślę, że jeśli chce się coś zmienić w swoim życiu, to można to zrobić każdego innego dnia. Nie trzeba specjalnie czekać na Nowy Rok.

Nie brakuje jednak również postanowień "sportowych". - To będzie rower - mówi stanowczo Michał. - Wiosna przyszła szybko więc myślę, że nie trzeba będzie długo czekać z wyjechaniem na drogi - dodaje. - Ja wybiorę siłownię, trochę biegania i tenis lub squash - wylicza Malwina.

Nasi Drodzy Czytelnicy, bez względu na to, czy podejmiecie noworoczne postanowienia, czy też nie, życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze w nadchodzącym 2018 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama