Nowy numer 21/2018 Archiwum

Na kilka minut usiądą

Jest to czas nie tylko na modlitwę, ale i na rozmowę.

Klerycy odwiedzają chorych raz w tygodniu. Wspólnie modlą się i udzielają im Komunii św. Dla starszych osób to bardzo ważne kilkanaście minut w ciągu dnia. – Pani, do której chodzę, zawsze na nas czeka z herbatą i ciastem – mówi kl. Patryk Jaszkowski.

Klerycy z Wyższego Seminarium Duchownego w Elblągu do chorych zaczynają chodzić już na II roku studiów. Towarzyszą wówczas jako ministranci starszym kolegom, którzy są już akolitami, czyli nadzwyczajnymi szafarzami Komunii Świętej. – Są osoby, którym wydaje się, że klerycy nie znają świata poza seminarium. A my spotykamy chorych, widzimy ich cierpienie – opowiada dk. Łukasz Sołtysiak. – Każdy z nas ma jakieś swoje kłopoty, ale kiedy dowiadujemy się, z czym oni muszą się zmierzać, nabieramy dystansu. Widzimy, że nasze trudności są niczym wobec ich problemów – precyzuje kl. Michał Semeniuk.

Znaleźć pomoc

Andrzej Wachek ma 64 lata i przeszedł cztery udary. – Ostatni miał w 2013 roku. Od tego czasu nie wstał z łóżka – mówi pani Teresa, jego żona. Kobieta sama opiekuje się mężem. Do pana Andrzeja z Komunią św. chodzą dk. Łukasz Sołtysiak i kl. Michał Semeniuk, którzy także próbują znaleźć niezbędną pomoc dla rodziny. Rehabilitacja, która w przypadku takiej choroby wydawałoby się, że jest niezbędna, przysługiwała mężczyźnie tylko przez rok. Teraz za ćwiczenia pani Teresa musiałaby płacić sama. Klerycy razem z panią Teresą pomocy szukali m.in. w hospicjum. Okazało się jednak, że elbląska placówka umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia ma podpisaną jedynie na leczenie pacjentów onkologicznych. – W Elblągu pacjenci po udarach zostali bez opieki – przyznaje ze smutkiem pani Teresa. Pan Andrzej i pani Teresa małżeństwem są od 11 lat. Dzieci pana Andrzeja z pierwszego małżeństwa mają zasądzone alimenty na rzecz ojca, ale ich nie płacą. Niestety, nie mieszkają w Polsce i nie można od nich wyegzekwować pieniędzy. Mężczyzna ma rentę, bo przez wiele lat pracował jako zawodowy kierowca. Jednak koszty związane z lekami, środkami higieny osobistej, są duże. Na rehabilitację i pomoc pielęgniarską pieniędzy już nie starcza. Pan Andrzej nie może mówić, pani Teresa po zachowaniu widzi, czego jej mąż potrzebuje. Ze względu na konieczność stałej opieki nad chorym, z domu nie wychodzi na dłużej niż na godzinę, a to oznacza, że trudno jest jej szukać pomocy dla męża. W każdy piątek czeka, kiedy do pana Andrzeja z Komunią św. przyjdą klerycy. – Fajni są. Usiądą choć na kilka minut, porozmawiają – cieszy się kobieta.

Lekcja pokory

– U mnie w rodzinie nie było osoby dotkniętej paraliżem. Te spotkania są dla mnie ważnym doświadczeniem. Mam nadzieję, że znajdą się ludzie o wielkich sercach, którzy w jakiś sposób będą potrafili pomóc pani Teresie w rehabilitacji i opiece nad chorym mężem – mówi dk. Łukasz Sołtysiak. Odwiedziny u osoby chorej to także lekcja pokory, empatii. – Jest to czas, kiedy uczymy się, jak wsłuchiwać się w to, co mówi druga osoba – zwraca uwagę kl. Damian Sikorski. Kleryk, który zdecyduje się chodzić do chorych, musi być przede wszystkim wytrwały, aby nie zawieść oczekującej go osoby. – Dla mnie to także świadomość, że Pan Jezus „wykorzystuje nas” do tego, żeby spotkać się z tymi ludźmi. Wiadomo, że jest wiele zajęć, ale ja staram się regularnie odwiedzać pana Andrzeja i panią Teresę – zapewnia dk. Łukasz. – Chodząc do chorych, udzielając Komunii św., uświadamiam sobie, że święcenia kapłańskie są coraz bliżej. Bo to jest już konkretna posługa dana mi przez Kościół – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma